Oto kolejny rozdział. Dziękuję za wszystkie głosy w ankiecie, oraz wejścia. Nie chcę was zmuszać, ale prosiłabym o komentowanie gdyż nie wiem czy wam się podobają rozdziały i czy to ma sens dalej pisać. Teraz nie będzie mnie przez dłuższy czas, ponieważ wyjeżdżam do naszych zachodnich sąsiadów-Niemcy. Mam nadzieję, że wam się spodoba. :))
------------------------------------------------------------------------------------
K*L*A*U*D*I*A
Znudziło nam się siedzenie i gadanie. Zuza zaproponowała, żebyśmy poszli do niej do domu na jakiś film, zgodziliśmy się i ruszyliśmy w kierunku jej domu. Szliśmy wygłupiając się i żartując. Naglę zauważyłam, że brakuje Nialla. Obróciłam się i zobaczyłam jak wstaje z ziemi i otrzepuje spodnie.
-Co się stało?-podbiegłam do niego,a reszta się zatrzymała.
-Nic, potknąłem się o bruk. Ja i moje szczęście.
-Kiedyś ci jeszcze dopisze.-przytuliłam go.
-Kiedyś? A teraz mi nie dopisało?-zapytał, a ja się zarumieniłam. Wróciliśmy do reszty i kontynuowaliśmy naszą rozmowę. Gdy w końcu doszliśmy do domu Zuzki, weszliśmy do środka, przywitaliśmy się z jej mamą, zdjęliśmy buty i poszliśmy do salonu. Zuzka wyjęła jakieś filmy, wspólnie wybraliśmy "Lustra 2", bo koniecznie chłopcy chcieli go obejrzeć. Wspólnie z przyjaciółką poszłyśmy do kuchni, gdzie zrobiłyśmy popcorn, wsypałyśmy czipsy i miśki do misek. Specjalnie dla Pana Tomlinsona, Zuza umyła marchewki i dała na talerz. Wzięłyśmy jeszcze szklanki i sok. Gdy przyszłyśmy do pokoju Niall ciepnął się na popcorn i zaczął go wcinać. On tak słodko je...
-Klaudia, Klaudia....?? Hello?!-machał mi przed oczami Louis.
-Sorki, co? Zamyśliłam się.-tłumaczyłam się.
-Widzimy, włożysz płytę do DVD?-zapytał Harry.
-Tak.-odpowiedziałam i wstałam włożyć horror do urządzenia.
-Ej, a o kim się tak zamyśliłaś?-zapytał Horan puszczając do mnie oczko.
-Eeeemm...-poczułam, że się czerwienię. Niall to zauważył i tylko się uśmiechnął. Siedziałam obok blondyna, Harry obok Zuzki, a koło niej Lou. Początek filmu był nudny, lecz zaczęła się akcja.
-Zakład, że się wystraszysz i się przytulisz?-powiedział Harry do mojej przyjaciółki.
-A zakład, że nie.-odpowiedziała podając mu rękę.
-Dobra.-odpowiedział jej, złączyli swoje ręce, a Lou je przeciął.
Zuza trzymała się znakomicie, ani razu nawet nie podskoczyła, ani jęknęła ze strachu. Harry miał cały czas uśmiech na twarzy, bo był pewny swojej wygranej. Nagle tak się wystraszyła, że wtuliła się Stylesowi w jego fioletową bluzę, on ją objął i powiedział że to tylko film. Wyglądali słodko razem. Szkoda że Harry ma dziewczynę, a Zuzka nic do niego nie czuje. Po kilku minutach kociarz zorientował się że wygrał zakład. Był szczęśliwy. Niall zauważył, że się przestraszyłam i mnie objął. Popatrzałam na niego i się uśmiechnął do mnie. Tak bardzo go kocham, szkoda że on tego nie wie. Wysyła mi takie sygnały, że zaczyna mi się zdawać że ja mu się również podobam. Znamy się tak długo i od początku mi się podobał, czyżby ja mu też? Film się skończył, a my wyszliśmy do ogrodu by pograć trochę w piłkę nożną. Louis biegł za piłką, a ona zmieniła kierunek, on nie mógł się zatrzymać i wleciał do basenu w którym była jeszcze woda, bo było gorąco jak na wrzesień. Harry podbiegł do niego i próbował go wyciągnąć, lecz Tomlinson jest spryciarzem i wrzucił również swojego przyjaciela do wody. Popatrzałyśmy się równocześnie na siebie z Zuzą i wzruszyłyśmy ramionami. Postanowiłyśmy dołączyć do chłopaków. Wzięłyśmy rozbieg i wskoczyliśmy do basenu. Niall stał nad nim i się patrzał jak jest głęboko. Mama Zuzy stała za nim, a on tego nie wiedział i popchnęła go do wody. Wystraszony zaczął krzyczeć, a my z niego śmiać. Po kilku minutach wygłupów wyszliśmy i osuszyliśmy. Przyjaciółka mojej mamy dała chłopakom jakieś ubrania Kamila, bo on nosił tylko szerokie ciuchy, a nam dała ubrania swojej córki. Byliśmy przebrani i siedzieliśmy w salonie. Nagle Harry zrobił się jakiś spięty.
-Haroldzie co ci jest?-zapytałam
-No bo....