Sorki, że długo nic nie dodawałam ale komputer był w naprawie i potem czekałam aż tata go podłączy. Dziękuję za wejścia i głosowania w dwóch ankietach. Ustalmy zasadę CZYTASZ=KOMENTUJESZ. Bardzo bym prosiła o komentarze by wiedzieć czy mam dla kogo pisać. Przepraszam jeszcze raz. ♥
---------------------------------------------------------------------------------------
Z*U*Z*K*A
Przyszłam do domu i czekał na mnie już obiad. Gdy go zjadłam poszłam do mojego pokoju. W garderobie nie umiałam odszukać mojego stroju kąpielowego. Miałam ich tak dużo i ani jednego nie mogłam znaleźć wśród masy ubrań. W końcu po 20 minutach znalazłam. Spakowałam go do torby, tak jak ręcznik, suszarkę, szczotkę i płyn do mycia. Następnie szukałam portfela.
-Kurde gdzie on jest?-mówiłam sama do siebie. Ciągle coś gubiłam. Jak już go znalazłam zeszłam na dół po jakieś przekąski na basen i coś do picia. Gdy wszystko miałam spakowane wróciłam do pokoju by pograć jeszcze chwilkę na gitarze. Przyszła mi na myśl jedna piosenka, którą grałam dla Harrego bo ją uwielbiał. Use Somebody od Kings Of Leon. Przypomniałam sobie chwyty i po pokoju rozszedł się dźwięk gitary. Zagrałam kilka piosenek i odłożyłam instrument na miejsce. Przebrałam się i zmyłam makijaż. Na dole ubrałam białe Conversy i skórzaną brązową kurtkę. Pożegnałam się z rodzicielka i wyszłam z domu. Powoli szłam do posiadłości Hazzy słuchając piosenek Linkin Park. Zapukałam do drzwi Stylesów. Otworzyła mi mama przyjaciela. Jak zawsze była miła i troszczyła się o nas. Zaczęła mnie wypytywać jak minęły wakacje i co u mamy oraz taty. Nasze mamy bardzo się lubiły i często się umawiały.
-Mamo daj już spokój Zuzi.-powiedział schodzący Harry.
-Oj jejku. Harry czy ja nie mogę porozmawiać z twoja przyjaciółką?-zapytała.
-Możesz, ale bez przesady.-odpowiedział.-Chodź.-powiedział kierując się do mnie. Poszliśmy do jego pokoju. Byłam pierwsza, więc posiedzieliśmy tylko we dwoje i rozmawialiśmy.
-Od kiedy jesteś z Kamilą?-zapytałam z ciekawości.
-Od połowy sierpnia. Wiesz... Trochę dziwnie, bo to ona spytała się o chodzenie.
-No może trochę. A jak się poznaliście?
-Na wakacjach. Mieszka niedaleko naszej szkoły. A wracając do poznania się to na plaży sobie leżała i dostała ode mnie niechcący piłka do siaty. Potem wymieniliśmy się numerami.
Do pokoju wszedł Niall i Klaudia. Zmieniliśmy temat i czekaliśmy na Louisa. Po przybyciu jak zwykle spóźnionego Tomlinsona, Gemma zawiozła nas do akwaparku. Tam zastaliśmy Kamilę. Weszliśmy do budynku. Przy kasie zapłaciliśmy za bilety i poszliśmy się przebrać.
K*A*M*I*L*A
Po przebraniu się wyszłam z kabiny i zobaczyłam dziewczyny czekające na mnie. Oby dwie miały super figurę i stroje kąpielowe. Wzięłyśmy nasze ręczniki oraz torby i wyszłyśmy. Widzieliśmy, że chłopcy już na nas czekają.
-Ej, laski co tak długo?-zapytał Louis.
-No chyba musimy jakoś wyglądać.-odpowiedziała Zuza.
-Ale i tak zaraz będziesz mokra!-krzyknął, podbiegł do niej, wziął na ręce i wskoczył do wody. Zuza krzyknęła, że go zabije a on zaczął uciekać. Harry podszedł do mnie i się wyszczerzył. Wiedziałam co chce zrobić, lecz ja zaczęłam uciekać. Mój chłopak się nie poddawał... Złapał mnie! Kurczę!
-Harry tak słodko proszę, nie wrzucaj mnie do wody.
-A co będę z tego miał?-zapytał.
-Hmm... A co byś chciał?-ugryzłam wargę.
-Ty dobrze wiesz...
-To co dziś? O której i gdzie?
-Tu i teraz...!-powiedział wrzucając mnie do wody. Myślałam o czymś innym niż Harry, no ale cóż. Jeszcze mamy czas na to. On jest całkiem inny. Nie śpieszy mu się i jest przystojny. Tak naprawdę to tylko dlatego chodzę z Stylesem, bo jest jednym z ciach w naszej szkole i chcę go po prostu zaliczyć, jak każdego. Wyszłam z basenu na leżak, a Harry z Zuzą cały czas się wydurniali. Podnosił ją i wrzucał do wody, nurkowali i robili zawody. Hmm.. Zastanawiałam się czy on czasem do niej czegoś nie czuje, ale wątpię. Są tylko przyjaciółmi. Zauważyłam, że Klaudia cały czas mi się przypatruje. I to nie tym wzrokiem co patrzy na Nialla tylko choćbym zabiła jej kogoś. Może ona coś podejrzewa o moim planie z Hazzą. Możliwe że zorientowała się jakie mam zamiary. By tylko wykorzystać Harrego a następnie go rzucić. Eeeee tam.. I tak się tym nie przejmuje. Obie dziewczyny wiedzą jaka ja jestem i dziwie się ze Harry tego jeszcze nie usłyszał i nie zerwał ze mną. Przybiegł loczek z jego przyjaciółką. Nachylił się nade mną i delikatnie pocałował. Dziewczyna zrobiła smutną minę i odeszła. Usiadła a Lou ją przytulił i pocałował w policzek. Wiedziałam, że dziewczyna coś do niego czuje... Jakoś to wykorzystam, gdy będzie przeszkadzała mi w moim planie.
K*L*A*U*D*I*A
Kamila była podejrzana. Już zorientowałam się, że coś knuje. Ona po prostu nie pasuje do loczka. Jest plastikiem, a Harry nigdy takich dziewczyn nie lubił i na dodatek jeszcze je obrażał. Co go tak wzięło do Kamili? Zauważyłam że Niall się cały czas na mnie spogląda. Te jego niebieskie tęczówki i blond włosy były boskie. Wszystkie dziewczyny odrzucały Nialla, bo niby jest brzydszy od Lou i Hazz. Ja myślę zupełnie inaczej, on jest dla mnie ideałem. Kochałam go, jego krzywe ząbki, poczucie humoru, wygłupy i fochy o byle co. Krążyły plotki, że on kocha się w Kelly ale to tylko plotki i w to nie wierzę. Zdziwiła mnie reakcja Zuzy gdy Harry pocałował jego dziewczynę. Muszę z nią pogadać. Chyba o czymś nie wiem. Louis słodko zachowywał się wobec niej. Był opiekuńczy i troszczył się o nią jak starszy brat. Po basenie poszliśmy do pobliskiego KFC. Po zamówieniu jedzenia usiedliśmy przy jednym stoliku. Horan zabrał się za jedzenie, a my gadaliśmy powoli konsumując jedzenie. Moja przyjaciółka cały czas przyglądała się tulącym się Harremu i Kamili. Kopnęłam ją pod stałem, ona spojrzała się na mnie miną WTF? a ja kazałam jej iść ze mną do ubikacji. W toalecie zapytałam ją czy coś czuje do Hazzy. Spuściła głowę.
-Czyli mam to rozumieć jako Tak?
-yhym..
-A od kiedy i dlaczego mi nie powiedziałaś?-zapytałam przytulając ją.
-Pamiętasz jak Ci mówiłam w 4 klasie podstawówki że mi się podoba, a po kilku miesiącach odwołałam to?
-Tak, pamiętam to dobrze. Wtedy byłyśmy na jeziorku.
-No to po pewnym czasie znów zaczął mi się podobać i jest tak do teraz.
-A czemu mi nie powiedziałaś?-pocałowałam ją w czubek głowy.
-Bo bałam się twojej reakcji.
-Oj... Przecież wiesz, że bym ci pomogła jakoś go poderwać.
-Wiem, ale wiesz głupia jestem.-zaśmiała się.
-No tak wiem.-również się uśmiechnęłam.
Wyszłyśmy z toalety i powróciłyśmy do stolika. Nagle poczułam potrzebę pójścia do toalety. Siedzieliśmy przez następne pół godziny w fast foodzie. Nie wytrzymałam i musiałam iść do ubikacji. Niall też musiał więc poszedł ze mną. Po drodze blondyn spytał się mnie czy nie poczekałabym na niego po szkole, bo musi mi coś wyznać. Czułam motylki w brzuchy przy nim. Nie wiedziałam co chciał mi powiedzieć, lecz mogłam się tylko tego domyślać.
Następny dzień!...
Dzień w szkole potoczył się jak zwykle. Na lekcjach było dużo wygłupów, lecz oberwało się Harremu za to. Po skończonych godzinach czekałam na Nialla. Szybko przybiegł do mnie.
-Przepraszam długo czekasz?-zapytał zdyszany.
-Nie.. No.. Tak... Gdzieś z 15 minut.
-Cholernie Cię przepraszam. No to co idziemy?
-Tak.
Ubraliśmy kurtki i wyszliśmy z szkoły. Szliśmy w stronę parku. Rozmawialiśmy na początku o szkole, opowiedziałam mu o czekającym mnie, Harrego i Zuze sprawdzianu.
Po jakimś czasie Niall się zaczerwienił i zrobił się spięty.
-Klaudia słuchaj.Zbieram się od pewnego czasu by Ci to powiedzieć. Ja nie wiem jak na to zareagujesz, ale no wiem że jesteśmy przyjaciółmi.... Ja...
-Tak Nialler?-zapytałam.