Mamy już 16. Wyszedł mi on długi i nawet mi się podoba. Już czekałam an to by napisać o Eleanor i Louisie. Kocham ich tak jak Liama i Danielle oraz Perrie i Zayna. Kiedys nienawidziłam El, ale to się zmieniło, gdyż pomyślałam jak ona się czuje gdy "fanki" ją hejtują i mówią że jest z Louisem dla kasy. Też tak uważałam, ale moje zdanie się zmieniło. Akceptuje ich związek. Uwielbiam El. Jak się to komuś nie podoba, że Eleanor jest w opowiadaniu to niech już nie czyta tego bloga. Ja ją lubię więc dodałam ją do bohaterów. Ale i tak sądzę i wierze, że Larry istanieje. Coś łączyło, łączy i łączyć będzie Harrego i Louisa.♥ Och Hazzio i Niallerek się narąbali wczoraj xD A dziś mieli próby... Kacorek dokuczał zapewne. A teraz macie 16 ;D
---------------------------------------
Z*U*Z*A
Kilka dni w szpitalu, a mi już odbijało. Chciałam wrócić do szkoły i do domu. Strasznie mi się tu nudziło. No wtedy kiedy moi przyjaciele przychodzili mnie odwiedzać to nie, bo pielęgniarki miały już nas dość. Po ostatniej ich wizycie wczoraj lekarz postanowił mnie wypisać. Spakowałam moje rzeczy i czekałam, aż mama przyjdzie z wypisem.
-Pielęgniarki się skarżyły na Was.-powiedziała moja rodzicielka wchodząc do sali.
-Tylko trochę, nie było tak źle.
-Jesteś pewna?
-Tak, tak. Idziemy już?-zapytałam. Mamusia pokiwała głową na tak. Wyszłyśmy z szpitala i skierowałyśmy się w kierunku parkingu. Wsiadłyśmy do auta i ruszyłyśmy w stronę domu. Mama powiedziała, że musimy pojechać jeszcze do sklepu by zrobić zakupy. W sklepie poszłam na dział słodyczy i wzięłam czekoladę i wielką paczkę żelków. Po znalezieniu mojej mamy podeszłyśmy do kasy i zapłaciłyśmy za zakupy. Jadąc do domu zauważyłyśmy z moja rodzicielką Klaudię, Harrego i Nialla. Pomachałam im. Ucieszyli się widząc mnie. Pod domem zaparkowałyśmy i zaczęłyśmy wyciągać zakupy. W kuchni je wypakowywałam z Agnieszką, która już wróciła z szkoły. Ktoś zaczął dzwonić do drzwi. Otworzyłam i moi przyjaciele się na mnie rzucili. Ja z Klaudią wylądowałyśmy na ziemi.
-My się wczoraj widzieliśmy, a wy zachowujecie się jakbyśmy się 20 lat nie widzieli.-stwierdziłam podnosząc się.
-Wiesz, tęskniliśmy. -przytulił mnie Niall. Spojrzałam na Harrego, uśmiechnął się szeroko i puścił oczko. Czyli oni nie wiedzieli o tym jeszcze, że ja i loczek jesteśmy razem. Poszliśmy do mojego pokoju, po kilku minutach moja mama przyniosła nam ciepłej herbaty i ciasteczka. Klaudia pomogła mi nadrobić czas, kiedy byłam nieobecna w szkole. Przepisałam zeszyty, a potem zaczęli mi opowiadać to co mnie ominęło.
-Wiesz, co?! Kamila chciała jeszcze jedna szanse u Harrego, a on ją tak spławił że zrobiła się cała czerwona.-opowiadała Klaudia. Przekazali mi informacje o musicalu. Harry i ja mięliśmy role główne. Opowiedzieli mi o Pani z zajęć fizycznych, że spotyka się z faciem z historii. Szczena mi opadła. Kto by chciał z nią być? Ona jest okropna. Po 2 godzinach Klaudia i Niall poszli. Zostałam sama z Harrym. Kiedy nasi znajomi wyszli, on podszedł do mnie i wziął na kolana. Przytulił mnie i powiedział, że pragnął mnie wreszcie przytulić.
-Oni jeszcze nie wiedzą o nas?-zapytałam.
-Nie, ale jak chcesz to możemy im powiedzieć.
-Nie jak na razie lepiej nie.
Chwyciłam Harrego za policzki i pocałowałam delikatnie w usta. Pocałunek stawał się coraz bardziej namiętny. Do pokoju wszedł mój brat. Oderwałam się od mojego chłopaka i spojrzałam pytająco na Kamila.
-Co, o co chodzi?-zapytałam.
-Nie już nic, już mykam i zostawiam Was samych.-powiedział śmiejąc się wychodząc z pokoju.
-To na czym stanęło?-zapytał Harry.
-Nie wiem.-odpowiedziałam uśmiechając się. Przenieśliśmy się na łóżko, tam znów powróciliśmy do całowania. Po kilku minutach postanowiliśmy pójść na spacer. Poszliśmy nad jezioro. Tam usiedliśmy jak zawsze na połamanym drzewie. Przed tym musieliśmy trochę odgarnąć je z śniegu. Jest już 21 listopad, a nie ma zimno, ani nie ma tak dużo śniegu. Harry objął mnie i przyciągnął do siebie. Patrzyliśmy w ciszy w lekko zamarzniętą wodę.
-Nie spodziewałem się, że zgodzisz się być ze mną.
-Czemu?-zapytałam.
-No bo myślałem, że chcesz się tylko przyjaźnić.
-Źle myślałeś. Kocham się w Tobie od 4 klasy podstawówki. Jak miałeś dziewczynę to jakoś ukrywałam moją zazdrość oraz smutek, że to nie mnie przytulałeś. Teraz jestem szczęśliwa, że mogę tonąć w twoich ustach i być przez ciebie przytulaną i głaskaną cały czas.
-Czemu mi prędzej nie powiedziałaś, że coś czujesz do mnie?-zapytał.
-No co miałam powiedzieć? Harry zerwij z tą, a tą bo ja Ciebie kocham?
-No, mogłaś tak powiedzieć.
-Głupi jesteś.-uderzyłam go z pięści w ramie.
-To bolało. Teraz pocałuj.-zrobił minę zbitego psiaczka.
Popatrzałam wokół nikogo nie było, pocałowałam go miejsce w które go uderzyłam.
-Lepiej?-zapytałam.
-Owszem.-odpowiedział zadowolony.
Była godzina 17:25, już było ciemno i robiło się coraz zimniej. Zaczął prószyć śnieg. Postanowiliśmy wracać. Wstaliśmy i nagle poczułam ciepły oddech na moich ustach. Harry złączył je pocałunkiem. Czułam się jak w jakimś filmie. Idąc do domu trzymaliśmy się za ręce. Nikogo na ulicach nie było, szliśmy sami i rozmawialiśmy. Pod domem pożegnaliśmy się pocałunkiem, wchodząc do środka moja mama i Olka stały już w wejściu do kuchni całe uśmiechnięte i podniecone. Widocznie widziały mnie i Harrego. Kazały mi wszystko opowiedzieć. Gdy już skończyłam, zaczęły się pytania. Zjadłam kolacje i wróciłam do pokoju z Olką. Za dwa dni moje urodziny. Coraz bliżej 17 by zdawać prawko. Tylko jeszcze dwa lata.Moja kuzynka gadała z jej przyjacielem przez telefon. Z półki wyjęłam książkę i z nudów zaczęłam ją czytać. Była ona nudna, więc odłożyłam ją i weszłam na facebooka. Popisałam z koleżankami, a następnie postanowiłam założyć bloga. Zastanawiałam się jaki dać nagłówek.
-Olka jaki nagłówek mogę dać na bloga?-zapytałam leżąc z laptopem na łóżku.
-Hmm... My Dream?-zaproponowała.
-O dobre... Wpisałam i dołączyłam do niego znaczek nutki. Przerobiłam całą stronkę. W tle dodałam gitarę oraz nutki. Napisałam prolog mojego opowiadania i dałam bohaterów. Udostępniłam link do bloga na Facebooku i Twitterze. Po 10 minutach było już 134 wejść i 7 komentarzy pozytywnych. Postanowiłam dodać ankietę na temat tego co będę pisać. Po 21 poszłam się umyć, a moja kuzynka została sama w pokoju. Gdy wróciłam odświeżona moja kuzynka czytała moją nową stronkę.
-Ej, boskie będzie to opowiadanie!-powiedziała, gdy mnie zobaczyła.
-No nie wiem.
-Głupia jesteś. Jak ja mówię, że będzie boskie to będzie.
-Dobra wypad z mojego łóżka i pokoju idź do swojego.-zażartowałam
-Ej... No...
-Żarcik, ale tak na serio zmęczona jestem.
-Dobra to dobranoc.-powiedziała wychodząc z mojego pokoju.
K*A*M*I*L
Moja siostra ma jutro urodziny, namówiłem mamę na małą imprezę niespodziankę. Ona z Agnieszką wyjadą do Geoffa na weekend, a ja mam zaplanowane narty z Francji z dziewczyną kumplami. Od rana pojechaliśmy na zakupy. Kupiliśmy dużo jedzenia i dekoracji. Chciałem by wyszło idealnie, po tym co się działo w ostatnich miesiącach. Z mamą pojechaliśmy również po prezent dla Zuzki. Nowa gitara jej się na pewno spodoba. Mama chciała jej również na urodziny wyremontować pokój, lecz to odbędzie się po imprezie. Przyjechaliśmy do domu i wszystko pokryliśmy by nikt tego nie znalazł, a szczególnie Zuza. Wysłałem znajomym mojej sis SMS-A o planowanej niespodziance. Mają się zachowywać jakby w tym dniu nic się nie działo oraz po części ignorować ją. Harry będzie miał za zadanie zabrać ją na spacer o 16, a potem wrócić do domu i ka bum... Niespodzianka!
K*L*A*U*D*I*A
Dzień w szkole jak każdy, pełno wygłupów, nauki i nudów na lekcjach. Dostałam esa od brata Zuzki o niespodziance. Był to świetny pomysł. Po lekcjach jak zawsze wracaliśmy do domu. Umówiliśmy się z chłopakami, Olką i Eleanor na zakupy po prezenty dla naszej przyjaciółki. Po 17 byliśmy w centrum. Harry miał już pomysł na prezent. On i Zuza zachowują się dziwnie od jej pobytu w szpitalu, zdaje mi się chyba że są razem. A szczególnie od wczoraj jak Niall mi zadzwonił i powiedział, że szli za rączkę. Niall już znalazł prezent-kupił jej bransoletkę z przywieszką w kształcie koniczynki z z napisem
Have Luck . Była ona urocza i piękna. Louis zrobił jej koszulkę z ich wspólnym zdjęciem. Było ono zwariowane i dlatego je dał. Ja i Eleanor kupiłyśmy razem prezent. Była to najnowsza płyta Linkin Park, kolczyki w kształcie serduszek, nasze wspólne, pierwsze zdjęcie oprawione w ramkę oraz książkę o fotografii. Harry kupił przepiękny łańcuszek w kształcie serduszka, natomiast Ola kupiła kosmetyki i długi wełniany sweterek. Po zakupach poszliśmy wszyscy do domu Nialla. Tam zapakowaliśmy nasze prezenty.
Z*U*Z*A
Rano wstałam i od razu poszłam się odświeżyć i
ubrać. Obudziłam moją kuzynkę, że już czas do szkoły. Ona zaczęła wykrzykiwać mi życzenia. Zeszłam na dół i czekało tam na mnie śniadanie oraz babeczka z palącą się świeczką. Po pomyśleniu życzenia zdmuchnęłam ją. Rodzinka zaśpiewała mi sto lat, a następnie zasiedliśmy do wspólnego śniadania. Moja mamcia dała mi prezent. Była to nowa gitara. Strasznie mi się spodobała.-Zobacz na tył.-powiedziała Agnieszka. Obróciłam gitarę i zobaczyłam napis
Never give up. Always believe in your dreams!
Po policzkach spłynęły mi łzy, mocno przytuliłam moje rodzeństwo i rodzicielkę. Mama oznajmiła, że jako prezent urodzinowy również wyremontuje mój pokój. Razem z Olką poszłyśmy do szkoły. Wszyscy mnie ignorowali, nawet moi przyjaciele. Harry spędzał ze mną przerwy, tylko on był dziś dla mnie taki normalny. Reszta miała totalną olewkę na mnie. Trochę się tym przejęłam, no ale cóż. Po lekcjach mój chłopak zaproponował mi przyjście do niego o 16. W ogóle nie zwróciłam uwagi na to, że wszyscy zapomnieli o moich urodzinach no oprócz rodzinki. Nawet Klaudia i Harry. Loczek kazał mi się jakoś ładnie ubrać, gdyż ma dla mnie niespodziankę. Po zajęciach wróciłam do domu. W kuchni na stole leżała karteczka:
Kochanie,
ja i Agnieszka pojechałyśmy na weekend do Geoffa, wrócimy w niedzielę późnym wieczorem, natomiast twój brat pojechał na narty na tydzień. Mamy nadzieję, że resztę czasu spędzisz fajnie ;)
Kochamy Cię Mama ;**
-Czyli urodziny spędzę sama z Harrym.-westchnęłam i poszłam do pokoju. Miałam dwie godziny do spotkania z Hazzą. Poszłam zrobić prysznic i umyć włosy, potem zaczęłam je suszyć. Zrobiłam lekki makijaż, a następnie weszłam na komputer. Odczytałam wszystkie życzenia oraz posta, ze dziękuję tym wszystkim. Zdążyłam napisać pierwszą, którą opublikowałam. Zaczęłam się
ubierać ( strój bez butów). Rozczesałam włosy i zostawiłam je rozpuszczone. Usłyszałam dzwonek do drzwi. Zeszłam na dół i otwarłam. Był to Harry. Wpuściłam go do środka. Zaczęłam ubierać
buty i zimową kurtkę. Wyszliśmy z domu. Zamknęłam drzwi na klucz i ruszyliśmy w stronę Milkshake City.
L*O*U*I*S
Harry puścił mi sygnała co poinformowało Nas o tym, że wyszli już z domu i są w drodze do Milkshake City. Wiedzieliśmy, że Zuza trzyma zapasowy klucz w doniczce z choinką. Wygrzebaliśmy go i weszliśmy do posiadłości Klaturskich. Wiedzieliśmy gdzie są dekoracje, więc zaczęliśmy stroić salon. Ja i Niall dmuchaliśmy balony, a dziewczyny wieszały serpentyny. Potem zajęliśmy się meblami tak by było miejsce do tańczenia. Przyjechał DJ, rozstawił on swoje głośniki itp., następnie my zajęliśmy się jedzeniem. Przebraliśmy się. Zaczęli schodzić się goście. Harry i Zuza powinni za niedługo przyjść. Już wszyscy znajomi byli powiedzieliśmy co mają zrobić gdy przyjdzie Zuza z Harrym. pogasiliśmy światła i skryliśmy się. Nagle usłyszeliśmy, że drzwi się otwierają, Klaudia zapaliła światło, a Harry ściągnął chustkę z oczu Zuzki i wszyscy krzyknęli: Niespodzianka!
Z*U*Z*A
Gdy usłyszałam Niespodzianka! Nie umiałam uwierzyć, że oni zrobili mi imprezę urodzinową. Wszyscy zaczęli składać mi życzenia. Zabrałam na stronę Eleanor i spytałam się jej czyj to był pomysł, odpowiedziała mi że mojego brata, lecz wszystko oni zorganizowali. Podziękowałam moim przyjaciołom i napisałam do Kamila. Wszyscy się dobrze bawili, niektórzy byli wstawieni. Musiałam pójść do ubikacji. Gdy weszłam do toalety zszokowałam się. Na automacie całowali się Kim z Jacobem. Szybko zamknęłam drzwi i szukałam Harrego. Siedział z Adamem w kuchni. Gdy podeszłam do niego przyciągnął mnie na swoje kolana.
-Impreza dla niektórych odbywa się w kiblu.
-Niech się bawią. Ważne byś ty zatańczyła ze mną.-odpowiedział.
Klaudia zamówiła wolną piosenkę dla Louisa i Eleanor by zatańczyli. Harry porwał mnie również na parkiet. Tańczyliśmy bardzo blisko. Niall przyglądał się Nam i uśmiechał. W końcu patrzenie sobie w oczy spowodowało, że zaczęliśmy się całować. Gdy się oderwaliśmy podszedł do nas blondasek i pogratulował. Po tańcu poszliśmy usiąść do kuchni z Horanem. Zaczął się wypytywać o Nas.
E*L*E*A*N*O*R
Klaudia to specjalnie zrobiła. Chodzi mi o zamówienie wolnej piosenki by Louis zatańczył ze mną. Gdy byłam przy Nim czułam motylki w brzuchu. Na prawdę mi się podoba i go kocham. Podszedł do mnie Tomlinson i zaprosił do tańca. Jego ręce były na moich biodrach, a moje zaplątane wokół jego szyi. W pewnym momencie przyciągnął mnie bliżej do siebie. Nie wiedziałam co mam zrobić. Przytuliłam się do niego, a on oparł swoja brodę o moją głowę. Gdy piosenka się skończyła Lou pociągnął mnie do góry. Zaprowadził mnie do jakiegoś pokoju. Tam zamknął drzwi na klucz i usiadł na łóżko.
-Nie wiem jak mam to powiedzieć.-zaczął.
-Ale co Louis.?-zapytałam.
-Nie wiem, co się ze mną dzieje. Gdy Cię widzę czuje ciepło w moim ciele to samo czuje, gdy jesteśmy razem na spotkaniach. Wtedy na dyskotece zakochałem się w Tobie od pierwszego wejrzenia...-wstał z łóżka, podszedł do mnie i chwycił za ręce.-Czy zostaniesz moja dziewczyną?-zapytał. Rzuciłam się mu na szyję i po chwili pocałowałam w usta.
-Jest to odpowiedź na twoje pytanie?-zapytałam, natomiast on pokiwał głową na tak i zaczęliśmy się całować.