niedziela, 30 grudnia 2012

10. It is you live...

No to czas na 10 ;D łał... Nadganiam... Postaram się dodać dziś jeszcze lub jutro 11. Dziś  mnie jakoś natchnęło i dlatego zaczęłam pisać. ;D Mam nadzieje, że Wam się spodoba. Jak coś to możecie pisać do mnie na Facebooku lub Twitterze(@Paulka_09), że chcielibyście dedykacje. Chętnie zadedykuje niektóre rozdziały. Od dziś staram się robić tego bloga ciekawszego więc może będą się pojawiały Imaginy, piosenki lub obrazki chłopaków.. ♥ Kocham Was i koniecznie zapraszam do komentowania. ♥                              


-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



                                                      K*L*A*U*D*I*A

Między mną a Niallem się coraz to lepiej układało. Chciałabym z nim być, lecz boję się tego co będzie jak zerwiemy... Przed nami impreza Halloweenową. Dziś o 18 rozpoczyna się ona w naszej szkole. Mam taką nadzieję, że Niall poprosi mnie do tańca. Naprawdę go kocham. Zakochałam się w jego osobowości i oczach. Jest taki słodki... Moje rozmyślenia przerwała mi moja przyjaciółka wchodząc do pokoju.
-Weź to są nasze stroje. Będziemy wyglądać nieziemsko!
-Te stroje?
-No tak, ale zobaczysz jeszcze się pomalujemy i będziemy czyste trupy z lat  70!
-Ale trochę obciachowo jak wejdziemy w tych strojach.
-Eee tam.. Ważne, że będziemy się dobrze bawić...
-No dobra, to może już szykować bo już 16:58.
Ubrałyśmy podarte i brudne sukienki, a następnie się umalowałyśmy. Wyglądałyśmy upiornie. Mieli odebrać nas chłopcy. Postanowiłam wybaczyć Harremu. Obiecał, że się poprawi i na prawdę było mu przykro. O ustalonej godzinie przyszli po nas. Chciało mi się śmiać, gdy ich ujrzałam, lecz się powstrzymałam a nie tak jak Zuza. Cała trójka była przebrana za wampirów.
-Schrupałabym Cię.-powiedziała Zuza do Harrego wychodząc z domu.
Co się stało? Czyżby oni flirtowali? Nie to niemożliwe. Zuza ma chłopaka. Po kilku minutach weszliśmy na salę. Była cudna, cała mroczna. Porozglądaliśmy się troszkę, a następnie Niall poprosił byśmy podeszli do stołów z jedzeniem. Zrobiliśmy to, nalaliśmy sobie soków. Harry poszedł tańczyć z Molly, a Zuza pobiegła do pani z historii by ją wystraszyć, ponieważ ją nienawidzi. Nie dziwie jej się, bo jest z niej stara zołza.  Z moich przemyśleń wyrwał mnie Horan.
-Czy zaszczyciłabyś mnie tańcem?-zapytał patrząc w podłogę.
-Oczywiście.-podałam mu rękę i poszliśmy na parkiet. Tańczyliśmy do odpowiedniej piosenki (ani nie szybkiej, ani nie wolnej). Nagle Niall przyciągnął mnie do siebie tak blisko, że czułam jego gorący oddech na mojej twarzy. Piosenka się skończyła i nagle ktoś zaczął mówić:
-To dla Was moje gołąbeczki.-był to Louis, mogłam się spodziewać tego po nim. Wskazał na nas palcem, a blondynek się zarumienił. Patrzeliśmy sobie w oczy ruszając się powoli. Zauważyłam jak Zuza tańczy z Harrym, byli naprawdę blisko siebie. Ich twarze wyglądały tak jakby miały się zaraz złączyć. Uszczypnęłam Nialla na co on lekko syknął.
-Patrz na Zuzę i Harrego.-wskazałam na nich głową.
-Ale słodko, a czy nasza wiewiórka nie ma czasami chłopaka o imieniu Dawid?-zapytał.
-No właśnie. Zastanawiam się własnie co się stało. Nastała cisza między nami, Horan zbliżył swoją twarz do mojej, zrobiłam to samo. Zamknęłam oczy i próbowałam się nacieszyć ta magiczną chwilą. Nagle Harry wyrwał mnie z objęć Niallerka. Myślałam, że go zabije.
-Harry lubisz swoją głowę?-zapytałam.
-Tak, przepraszam możesz uciąć mi głowę ale z dala od loczków!
-No czekajcie!-krzyczał Niall idąc za nami.
-Po co nas tu przyprowadziłeś?
-Eee.. No bo zdjęcia.-zrobił smutną minkę.
Ustawiliśmy się do kilku zdjęć. Następnie Niall namówił mnie na  zdjęcie w parze. Stanęliśmy bokiem, a on objął mnie w tali. Po sesji powróciliśmy na sale. Kilka dziewczyn do mnie podeszło z zapytaniem czy moja przyjaciółka jest z loczkiem. Oczywiście odpowiedziałam, że nie. O 20 postanowiliśmy iść. W szatni ubraliśmy kurtki i wyszliśmy z szkoły. Chłopcy szli przed nami, a ja z Zuzą z tyłu gadałam.
-A ty i Harry to wy...?-nie dokończyłam.
-Nie, mam Dawida.
-Bo wyglądacie choćbyście byli parą.
-O jejku! Jeszcze ktoś tak pomyśli.
-No już do mnie dziewczyny z naszej szkoły podeszły i pytały o Ciebie i Harrego.
-Dobra koniec. Muszę się całkowicie skupić na  Dawidzie... Nie chcę by ktoś pomyślał, ze go zdradzam.
-Kochana to może zostawimy Nialla  i Klaudię  samych?-zapytał ją Harry. Przyjaciółka popatrzała na mnie, a ja kiwnęłam głową na tak. Nie wiem czemu ale na jej twarzy było widać przerażenie.
Idąc już sam na sam z Niallem, bez Harrego, Louisa i Zuzy rozmawialiśmy. Nagle poczułam, że niebieskooki chwyta moją rękę. Spojrzałam na niego i się uśmiechnęłam. On zrobił to samo. Gdy byliśmy już pod moim domem nastał czas na pożegnanie. Przytuliłam się do Nialla, odwzajemnił gest. Popatrzałam na niego, natomiast on złapał mnie za policzki i złączył nasze usta. Pocałunek stawał się bardziej  namiętny, w końcu nasze języki tańczyły wspólny taniec. Trwało to około 6 minut. Gdy już się od siebie oderwaliśmy, popatrzeliśmy na siebie uśmiechając.
-Niall... Ja się boję.-przerwałam ciszę.
-Czego?-spytał przerażony.
-Tego gdy zerwiemy będziemy wrogami.
-Nie myśl tak, nawet jak byśmy zerwali było by tak jak wcześniej. Nie martw się.-ponownie złączył nasze usta. W jego ramionach czułam się bezpiecznie. On był moim bohaterem.
-To co... Może chciałabyś.. byś.. zostać moją..moją  dziewczyną?-zapytał jąkając się.
-Ty się jeszcze pytasz?-rzuciłam mu się na szyję. Pożegnaliśmy się, a ja idąc do mojego pokoju byłam cała w skowronkach.



                                                       H*A*R*R*Y


Zostawiliśmy Horana z Klaudią samych. Od jakiegoś czasu doszło do mnie że kocham moją przyjaciółkę. Ten jej sposób bycia rozwalał mój system. Dobrze że Louis daje mi rady, bo nie dałbym rady sam jakoś ją zdobywać. Zdaje mi się, że ja też jej się podobam. Dziś jak tańczyliśmy czułem się jakbyśmy byli parą, ale to tylko marzenia, które psuje jej chłopak Dawid. Odprowadziłem Zuzę pod dom.
-Może wejdziesz do środka?-zaproponowała moja przyjaciółka.
-Z chęcią.-odpowiedziałem jej.
-Może jesteś spragniony, albo głody?-zapytała.
-Mogę prosić sok?
-Jasne.-odpowiedziała wędrując do kuchni. Po chwili wróciła do salonu z dwoma szklankami soku jabłkowego. Nastała cisza. Była ona niezręczna, więc wziąłem się na odwagę wyznać moje uczucia dziewczynie.
-Muszę Ci coś powiedzieć.-powiedzieliśmy w tym samym czasie i zaczęliśmy się śmiać.
-Proszę mów pierwsza.
-No więc...-przełknęła ślinę.- To nie jest tak, że Cię nie lubię ale musimy trochę zwolnić. Jesteśmy tylko przyjaciółmi, natomiast zachowujemy się jakbyśmy byli parą.
-Ale jest okej.
-Nie Harry nic nie jest okej. Mam chłopaka, a ty jesteś tylko moim przyjacielem. Wiesz... Kocham Cię i wciąż mi się podobasz.
-To dlaczego jesteś z tym Dawidem?
-Bo go kocham.!
-To kogo kochasz? Mnie czy go? Kogo bardziej?
-Stawiasz mnie teraz w trudnej sytuacji Harry, ale szczerze to kocham bardziej go.
-Aha. Dobra idę. Pa do poniedziałku.-wstałem i odszedłem.
-Ale Harry zaczekaj. Nie możesz mieć urazy dlatego, że kocham bardziej mojego chłopaka.
Miała racje, obraziłem się bo ona kocha bardziej Dawida jej chłopaka niż mnie. Podszedłem do niej i ja przytuliłem mówiąc przepraszam. Pogadaliśmy troszkę, a po 22 powoli się zebrałem do domu. Gdy już doszedłem otwarłem drzwi. Dobrze że moja i Zuzy mama pojechały na tą wycieczkę w góry. Ale w domu została Gemma, więc może na kapować. Po cichu wszedłem do mojego pokoju. Umyłem się i przebrałem w piżamę. Wszedłem pod kołdrę i nastała cisza. Słowa przyjaciółki mnie zraniły. Miałem lekkiego doła. Pocieszało mnie to, że wyznała mi to na co czekałem. Kocham ją i wiem, że to nie zauroczenie lecz prawdziwa miłość. Nagle słyszałem dziwne krzyki, wyszedłem z pokoju na korytarz. Dźwięki dochodziły z pokoju mojej siostry. Ooo.. Liam jest u nas, bo Gemma stęka. Tak dla jaj napisałem na kartce:


                           Słyszałem w nocy jak pociskałeś... Dobra robota! ;D xxx.

Rano wstałem i poszedłem pod prysznic. W trakcie porannej toalety zadzwonił mój telefon. Nie odebrałem, gdyż leżał on w pokoju a ja byłem cały mokry.

poniedziałek, 24 grudnia 2012

9.First Kiss. ♥

Wesołych Świąt kochani!! Zdrowia, spełnienia marzeń, spokoju, dużo uśmiechów... Smacznego jedzonka... Tylko uwaga by Horanek nie wparował do domów i nie zjadł wszystkiego. ♥
Dziękuję Wam za czytanie mojego bloga, są święta więc taki bonus świąteczny! Mam nadzieję, że Wam się spodoba. Ale chyba tak. Sama się cieszę, że do tego doszło... Sorki, że taki krótki, ale pisałam go tak na szybko!
----------------------------------------------------------------------------------------------------------

Tydzień później 



                                                                    H*A*R*R*Y

Nie miałem kontaktu z dziewczynami od miesiąca, bardzo brakowało mi ich. Spędzaliśmy każdą wolną chwilę na widzeniu się, gadaniu, wygłupianiu się oraz wspólnych wypadach. Wszystko zepsułem. Byłem tak głupi, że popełniłem tyle błędów.  Z Kamilą nie jestem już od tygodnia i naprawdę mi dobrze. Przeprosiłem i odzyskałem przyjaźń Nialla i Louisa. Teraz tylko do pełnego szczęścia potrzebne jest wybaczenie Klaudii i Zuzy. Wiem że nie będzie to łatwa sprawa, więc musiałem się ostro zastanowić nad tym jak odzyskać ich zaufanie i zrobić tak jak było kiedyś. Już wiem. Pójdę do Zuzki i mam nadzieję, że mi wybaczy choć na nic nie liczę.

                                                                     Z*U*Z*K*A


Sama nie potrafię uwierzyć, w to co się stało między mną a Harrym. Byliśmy najlepszymi przyjaciółmi, a jego była wszystko zniszczyła. Po prostu nie mogę mu wybaczyć, nie umiem. To wszystko co urządził, te awantury o zepsucie związku z Kamilą. Jak on mógł uwierzyć, że chciałam zniszczyć jego związek? Klaudia od początku podejrzewała, że była Stylesa chciała go tylko zaliczyć, bo jest jednym z najfajniejszych chłopaków w naszej szkole. Rozmyślając, siedząc na parapecie, słuchałam muzyki i patrzyłam przez okno jak śnieg powoli prószy.  To wszystko przez Kamilę. Ona manipulowała Harrego. Ja chyba znów czuję to... Czuję, że kocham Harrego. To uczucie mnie nigdy nie opuściło... Mimo tego że mam Dawida to nadal kochałam Harrego. Cały czas okłamywałam samą siebie. Naglę w okno uderzyła śnieżka. Wystraszona spojrzałam przez okno. Był to Harry. Po co on tu przylazł?-zapytałam sama siebie. Byłam sama w domu. Zeszłam schodami do przedpokoju i wpuściłam Harrego do środka.
-Czego chcesz?-zapytałam.
-Możesz ze mną wyjść na spacer?
-Tak, ale nie mam ochoty z Tobą rozmawiać.
-No proszę.-poprosił słodko.
-Okej, tylko poczekaj pójdę się ubrać.
Ubrałam się w moim pokoju bardzo ciepło by nie zmarznąć. Po kilku minutach zeszłam i wyszliśmy z domu.
Drzwi zamknęłam na klucz, po czym skryłam go do kieszeni. Szliśmy przez leśną dróżkę. Szliśmy w ciszy, lecz przerwał ją Harry.
-Chcę Cię przeprosić. Wiem, że źle zrobiłem i mogłem nie robić tych awantur i jest mi przykro że osądzałem Cię o takie głupstwo choć wiem już że to nieprawda.  Jesteś dla mnie bardzo ważna i teraz wiem jak ty się poczułaś. Klaudia miała rację i powinien był was słuchać jak mówiłyście prawdę, w którą nie wierzyłem. Tak bardzo żałuję i przepraszam.-mówił patrząc na mnie ze łzami w oczach. Te jego rumieńce z zimna i malinowe usta przyprawiały mnie o dreszcze... Czułam, że pragnę go pocałować.  Harry mnie przytulił, a ja ten gest odwzajemniłam.
-Wybaczam Ci, choć jest mi trudno no ale co się nie robi dla osób które kochasz.
-Obiecuję, że już nikt nas nie poróżni.-przytulił mnie mocniej. Oderwałam się od niego i chciałam wytrzeć łzy, lecz on mnie wyprzedził. Końcami rękawa kurtki wytarł moje mokre policzki. Doszliśmy do naszego miejsca-jeziorka... Było ciemno i nic nie było widać. Znaleźliśmy połamane drzewo i usiedliśmy na nim. Styles zapytał mnie jak tam z tatą. I tu mnie ścisnęło... Wstałam i znów ze łzami w oczach powiedziałam wszystko. Nawet wymsknęło mi się to że mój chłopak mnie nie wspiera. Hazza wstał, podszedł do mnie i złapał za ręce mówiąc:
-Będzie wszystko dobrze, ja będę Cię wspierał jak tylko mogę.-chwycił mnie delikatnie za podbródek i skierował moją twarz w jego stronę. Zbliżył się i delikatnie musnął moje usta. Chciał mnie całować, lecz ja się oderwałam choć nie ukrywam że mi się to podobało. Popatrzałam pytająco na niego, a on zaczął mnie przepraszać.. Idąc do domu dużo rozmawialiśmy, Harry powiedział mi o tym dlaczego zerwał z Kamilą. Pod domem się pożegnaliśmy. Weszłam do domu i szybko się rozebrałam. Zrobiłam sobie gorącą czekoladę i powędrowałam do salonu, gdzie usiadłam przykrywając się kocem. Puściłam TV i skakałam z kanału na kanał. Po kilku godzinach wzięłam się za naukę, na jutrzejszy sprawdzian z francuskiego.








8.Love root.

No więc.... Nadchodzą Święta to będę nadrabiać i starać się dawać więcej postów. Tak jakoś wzięło mnie na pisanie ;) Prosiłabym o komentarze pod postami. ♥
Piosenka, która mnie inspiruje One Direction-Irresistible ♥ kocham ją !!! ♥
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------



                                                             Z*U*Z*K*A

Poniedziałek jak każdy, nie chce się wstawać z łóżka. No ale dziś mam sprawdzian z biologi. Po porannej toalecie, weszłam do garderoby wybrać ubrania do szkoły. Wybrałam stylizację i powróciłam do łazienki by ułożyć moje rude włosy. Następnie zeszłam do kuchni i zjadłam śniadanie, a potem wyszłam z domu do szkoły. Po drodze wystraszyłam idącego Louisa. Zapytałam go jak na spotkaniu, a on zaczął opowiadać. Na prawdę Eleanor mu się spodobała. W szkole chodził cały w skowronkach. Coraz bliżej nadchodziła biologia. Bałam się tego sprawdzianu,bo był najważniejszy. Harry na przerwie usiadł obok mnie. Byłam zdziwiona jego zachowaniem. Nie odzywałam się tylko czytałam tekst książki. Rozpraszał mnie bo zaczął wzdychać.
-Czego chcesz?!-krzyknęłam zdenerwowana.
-No bo Zuzka, przepraszam.
-Myślisz że jedno przepraszam pomoże? Wiesz jak nas zraniłeś. Nawet Louis jest wkurzony na Ciebie.
-Louis też?
-Tak bo nas wszystkich osądziłeś.
-Zrobiłem błąd przepraszam.
-Sorki, ale próbuję się uczyć. Ty też mógłbyś  bo ostatnio nauka Ci nie wychodzi.
Odszedł ode mnie i zaczął czytać książkę z biologi. Może na serio zależy mu bym wybaczyła, no ale za dużo cierpiałam. Podeszła do mnie Klaudia. Była szczęśliwa.
-Weź... Ja chyba coś do Nialla czuje. Nie chciałam Ci tego mówić, ale podoba mi się.
-Wiem od Louisa, ze wyznaliście sobie uczucia. Czemu wy razem nie jesteście?
-No bo boje się o naszą przyjaźń. Co będzie jak zerwiemy?
-No nic, nadal będziecie się przyjaźnić.
-A ten czego chciał?-zapytała kiwając na Hazzę.
-A nie ważne.-popatrzałam w jego stronę.
Sprawdzian okazał się łatwy, napisałam wszystko. Po skończonych lekcjach jak zawsze wróciliśmy do domów, a o 18 wybrałam się z Dawidem na łyżwy.
-Dawid ale ja nie umiem jeździć.-powiedziałam przed wejściem na lód.
-To Cię nauczę skarbie.-powiedział, a ja uległam jego pięknemu uśmiechowi. Zauważyłam Harrego i Kamilę trzymających się za ręce. Dawid podał mi swą rękę bym mogła wejść na lodowisko. Nawet całkiem dobrze mi to wychodziło. Jeździliśmy i się wygłupialiśmy. Po dwóch godzinach ubieraliśmy już buty i poszliśmy do kawiarenki. Zamówiliśmy sobie gorącą czekoladę. Usiedliśmy przy stoliku przy oknie. Rozmawialiśmy o szkole, Dawid chciał się przepisać lecz ja mu to odradzałam. Posiedzieliśmy troszkę i wyszliśmy. Idąc do domu napotkaliśmy się na Louisa i Eleanor. Widać było, że są w sobie zakochani. Przywitaliśmy się z Nimi, a Lou nas przedstawił. Polubiłam dziewczynę, była miła i zabawna. Pogadaliśmy z nimi, a następnie ruszyliśmy w stronę domu. Pod moim domem się pożegnaliśmy.

Rano wstałam cała spocona. Miałam okropny sen. Czemu zawsze musi mi się coś złego śnić? Boże, ale dobrze że to nie była rzeczywistość. Pobiegłam pod prysznic. Ubrałam się, pomalowałam i ułożyłam włosy. Przywitałam się z moją rodzicielką, która już w kuchni szykowała śniadanie. Porozmawiałam z nią o Dawidzie... Myślałam, że uniknie tematu Hazzy no ale cóż.  Po posiłku ubrałam się ciepło i wyszłam z domu. Razem z Klaudią szłyśmy do szkoły. Opowiedziałam jej o moim śnie, że Harry mnie przepraszał, lecz ja mu nie odpuszczałam. On z smutku i rozczarowania rzucił się z mostu na autostradę. W szkole na pierwszej godzinie miałyśmy angielski. Lekcja minęła szybko... Wykonaliśmy parę zadań i poczytaliśmy kilka tekstów. Historia, francuski, wf, łaciński, wos,  matematyka, geografia i chemia minęły całkiem szybko. Przesłuchania do Musicalu zostały przesunięte na dziś godzinę 17. Szybkim krokiem trafiłam do domu w 10 minut. Odrobiłam zadania domowe i zjadłam obiad, następnie poćwiczyłam piosenkę Torn. Przebrałam się w too.. a potem zrobiłam z moich długich włosów warkocz. Zadzwoniłam do Klaudii, by przyszła za  10 minut, gdyż już byłam gotowa. Zabrałam gitarę i zeszłam z nią na dół. Tam ubrałam buty i założyłam ciepłą kurtkę. Gdy przyszła moja przyjaciółka od razu wyszłyśmy.
-Łooo... Dużo osób chce brać udział w tym występie.-powiedziałam widząc masę osób w auli.
-No, więc się postaraj. A jak nie to grrr...-zagroziła mi moja przyjaciółka.
-Dobra, dobra... Ty też się postaraj.
Widziałam Harrego, podszedł do mnie życząc mi powodzenia. Następnie jego dziewczyna kazała mu przyjść.

sobota, 15 grudnia 2012

7.Can`t say I LOVE YOU!

No więc jako tako miałam wenę, więc wstawiam 7 notkę. Cieszę się z tego, że tyle osób czyta tego bloga, byłabym wdzięczna za kilka komentarzy pod postem lub ocenę, którą wprowadziłam dziś SŁODKO, FAJNE, ZABAWNE. Zapraszam również do brania udziału w ankietach.



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------                                                              


                                                                 L*O*U*I*S

Połowa października

Dziś piątek, więc wybieramy się na dyskotekę. Po szkole odrobiliśmy w bibliotece lekcje i trochę się pouczyliśmy. Po drodze do domu narzekałem na brak dziewczyny. Klaudia mnie pocieszyła, że ona i Niall też nie mają drugiej połówki. Zuzka była szczęśliwa z swoim Dawidem. Bardzo go polubiłem, bo daje szczęście mojej przyjaciółce i w ogóle jest spoko. Odprowadziłem przyjaciółki do domu, a następnie z Niallem poszliśmy grać na boisko w nożną. Odkąd Harrego nie ma z nami jest całkiem inaczej. No ale sam nie wiem dlaczego pomyślał, że chcemy zepsuć jego związek. Debil i tyle. Wkurzony kopałem piłkę z całej siły. Harry był dla mnie jak brat, tak jak Niall ale on wprowadził się 5 lat temu. Hazze znałem od dzieciństwa.... 
-Louis uspokój się.-powiedział Niall.
-Sorki, ale zdenerwowany jestem na Harrego.
-No cóż, wiesz osądził nas o...
-Wiem Niall. Hmm.. Trzeba se laskę znaleźć.
-No trzeba, trzeba.
-A ty co? Nie musisz se szukać dziewczyny, bo już masz.
-Ciekawe jaką?
-No Klaudie. A kogo by innego?
-Nie, ja i Klaudia się tylko przyjaźnimy i tyle.-kopnął piłkę w bramkę.
-Ale no nie powiesz mi, że ci się nie podoba?
-No podoba, ale... Boje się. Raz jej powiedziałem że mi się podoba ona mi też to wyznała ale....
-Ale co? No chłopie....!
-No co? Ona powiedziała, że nie chce narażać naszej przyjaźni. 
-No ale...Podobacie się sobie no i czemu?
-No jej decyzja. Kocham ją no ale...
Pograliśmy jeszcze z innymi chłopakami w nogę i potem o 18 poszliśmy do domu. O 20 umówiliśmy się niedaleko Milkshake City . Przywitałem się z moja mamusią i zjadłem posiłek przygotowany przez nią.Następnie poszedłem do łazienki by zrobić sobie prysznic. Wytarłem się i zacząłem suszyć włosy. Wszedłem do garderoby i wybrałem sobie koszulkę i dżinsowe spodnie. W ubikacji użyłem perfum i dezodorant. Włosy rozczesałem i grzywkę dałem na bok. Wziąłem kurtkę czarną jesienna, a w korytarzu założyłem trampki. Zapomniałem o moich dokumentach, więc szybko po nie pobiegłem. Pożegnałem się z mama i oznajmiłem, że nie wiem o której wrócę. Powoli szedłem w stronę miejsca gdzie mieliśmy się spotkać. Po drodze spotkałem Nialla i razem z nim czekaliśmy na dziewczyny.  Gdy już dotarły szliśmy w stronę klubu 21for.  W szatni zostawiliśmy nasze kurtki. Nie spodziewałem się że dziewczyny będą tak fajnie wyglądać. Zuzka-to, Klaudia-to. Od razu wyszliśmy na parkiet. Zuzka odnalazła swojego chłopaka, który miał czekać przy barze. przywitaliśmy się z nim i od razu poszliśmy się bawić. Zauważyłem, że jedna dziewczyna się na mnie patrzy. Była ona piękna. Miała brązowe lekko kręcone włosy, ładną i miłą twarz jak i zniewalający uśmiech. Jej koleżanka była bardzo do niej podobna. Po pewnym czasie postanowiłem do niej podejść. 
-Cześć, Louis jestem.-podałem jej dłoń.
-A ja Eleanor.-odwzajemniła gest.
-Chciałabyś zatańczyć?-zapytałem.
-Jasne.-uśmiechnęła się nieśmiało. 
Nagle DJ puścił  piosenkę  przy której szło tańczyć wolnego. Objąłem ją w tali. Czułem jej zapach. Był zniewalający. Chyba wreszcie znalazłem moja miłość. Miała piękna brązowe oczy, w których utonąłem. Zacząłem z nią rozmawiać. Wypytywałem ją o to co mnie ciekawiło. Po tańcu poprosiłem ją o numer telefonu. Podała mi go bez owijania. Widocznie też wpadłem jej w oko. Musiała już iść więc powiedziałem, że jeszcze dziś zadzwonię. Na pożegnanie dostałem od niej buziaka w policzek. Czułem jak się rumienie. Podszedłem do Zuzy, która stała i czekała.
-Widzę, ze znalazłeś twoją drugą połówkę.
-No... Zakochałem się.
-Było widać, cały czas się uśmiechałeś i byłeś czerwony. Nigdy Cię jeszcze w takim stanie nie spotkałam.
-Mam szczęście.
-No ładna jest. Ma piękne włosy i fajnie się ubiera.
-A gdzie Łukasz.?
-Poszedł do ubikacji
-Która godzina?-zapytałem.
-Po 22. Patrz!-wskazała palcem.
-O Niall i Klaudia tańczą.
-Ależ oni są słodcy. Pasują do siebie.
-No i to bardzo. Dziś Niall mi mówił że wyznał jej co do niej czuje, ona mu też ale postanowili nie psuć przyjaźni.
-Dwa debile. Zamiast być razem jak się kochają to...
Naszą rozmowę przerwał Dawid podchodzący do Zuzki i poprosił ją do tańca. Zamówiłem sobie drinka i powoli go piłem. Po 1 w nocy postanowiliśmy wrócić do domów. Trochę mi szumiało w głowie po tych 6 drinkach, które potem wypiłem. Zapomniałem zadzwonić do Eleanor. Wybrałem jej numer i połączyłem się z nim.
-Halo?-odebrała zaspanym głosem.
-Cześć to ja Louis. Przepraszam że tak późno dzwonie. Dopiero wracam z imprezy.
-A nic nie szkodzi. I co wyszalałeś się?-zapytała ziewając.
-No i to bardzo. Szkoda, że musiałaś iść. Zabawilibyśmy się na parkiecie. 
-No ale mam ograniczony czas. 
-To może spotkamy się jutro? No w sumie to dziś.
-Oczywiście, a o której i gdzie?
-Wiesz gdzie jest Milkshake City?
-Oczywiście bywam tam chyba codziennie. To októrej?
-Może pasuje Ci o 16?
-Jasne. To do jutra?
-Tak do jutra... Czekaj... Muszę Ci coś powiedzieć.
-Słucham...?
-Ja się chyba w Tobie zakochałem.
-Louis ty jesteś pijany pogadamy jutro ok?
-Spoko. To Kolorowych Snów Aniele.
-Dobranoc.
Otworzyłem drzwi i po cichu wszedłem do środka. Nagle z kuchni wyskoczyła moja siostra Lottie krzycząc, że ma haka na mnie. 
-Cicho młoda, nie krzycz tak.-uspokajałem ją.
-Dobra, dobra ale ty robisz pranie przez cały tydzień.
-No chyba Cię pogrzało!
-Nie...ee albo robisz pranie, albo mówię mamie jutro o której przyszedłeś.
-No dobra. Ale piśniesz słowo, to wiesz... Mówię o twoim chłopaku.
-No dobra. 
-Idź spać.
Wszedłem do mojej sypialni, rozebrałem się, a następnie założyłem piżamę. Do łazienki poszedłem umyć zęby, a potem rzuciłem się na łóżko.


                                                            N*I*A*L*L


rano obudziłem się o 12, . Wstałem i od razu poszedłem do łazienki w jakim stanie jestem. Spojrzałem w lustro i zobaczyłem że moja twarz jest całkiem całkiem... Wziąłem telefon do ręki i wybrałem numer Klaudii. Odebrała natychmiast.
-Cześć Horanek.
-A cześć, co tam?
-Jesteśmy z Zuzą na zakupach, a ty?
-Właśnie wstałem z łóżka. Wypiłem wczoraj dużo?
-Eee....No niee.. Może z 4 drinki.
-A gadałem jakieś głupoty?
-Nie. Tylko, że chcesz bym poszła z Tobą do łóżka.
-Co..ooo?
-No na serio.
-Klaudia bardzo Cię przepraszam. Nie wiedziałem co gadam, ja....
-Ahahha... Żartuję blondasku...
-O ty. Czekaj jak Cię spotkam... 
-To co zrobisz.?
-A mówią Ci coś łaskotki?
-Dobra, nie, przepraszam!
-Za późno skarbie.
-Niallerku ja kończę. Papa.
-Papa.
Po rozmowie poszedłem zrobić szybki prysznic. Ubrałem się i wszedłem do pokoju. Zobaczyłem, że na moim łóżku siedzi mój brat. Zaczął mi dawać wykład o tym bym nie przychodził po 1 w nocy do domu, bo mama się zamartwiała.Obiecałem, że to się nie powtórzy i zszedłem na dół. Zastałem tam mojego ojczyma. Przywitałem się z nim, a potem zacząłem grzebać w lodówce. 
-Czego tam szukasz?-zapytał.
-A czego JA mogę szukać w lodówce?
-No jak zawsze żarła.
-No a jak.-uśmiechnąłem się cwaniacko i znów mój wzrok utonął w lodówce.

piątek, 14 grudnia 2012

6.Rock Me ;D

No to nadrabiamy... ;D Naprawdę cieszę się że wciągu tych kilku dni tyle osób odwiedziło mojego bloga. Kocham Was. Prosiłabym o komentarze. Teraz jakoś nie mam weny, więc notka bd krótka. Mam już plany z bohaterami, ale to tajemnica. Czytając dowiecie się jakie będą dalsze losy przyjaźni Harrego i Zuzy. Co wyniknie z Klaudii i Nialla? To wszystko w kolejnych rozdziałach. Zapraszam do czytania. Dziękuję ;***


---------------------------------------------------------------------------------------

H*A*R*R*Y

Widząc Zuzę z tym synkiem wczoraj poczułem, że coś mnie ściska. Jeszcze ten komentarz bruneta mnie dowalił. Ale czym ja się przejmuje... Przecież chciałem zakończyć znajomość z Zuzą i  z resztą bo niszczyli mi związek z Kamilkom. A może zrobiłem błąd. Tylko dlaczego tak mnie zabolał fakt, że moja przyjaciółka ma chłopaka? Czuje coś do niej? Moje przemyślenia przerwał dzwoniący telefon. Spojrzałem na wyświetlacz " Kamila dzwoni". nie odebrałem, bo nie miałem ochoty z nią rozmawiać. Nie poddawała się, więc postanowiłam odebrać. Chciała mi przekazać, że ma na dla mnie niespodziankę po szkole. Wstałem z łóżka, wziąłem ubrania przygotowane na krześle i poszedłem do łazienki jak co ranek. Przemyłem, twarz, ubrałem się i umyłem zęby. Z torbą zszedłem do kuchni. Przywitałem się z mama dając jej buziaka w policzek. Widocznie zauważyła po mojej minie, że coś jest nie tak.
-Synku co ci jest?-zapytała.
-Nic nie jest.-wymusiłem uśmiech.
-Mnie nie okłamiesz Haroldzie. Mów co jest grane.-powiedziała, wskazując na krzesło bym usiadł obok niej.
-No więc. Zakończyłem znajomość z Zuzą. Przez dwa tygodnie nie utrzymywałem z nią kontaktu. Wczoraj napisałem jej SMS.-przeczytałem go mamie, natomiast ona stwierdziła że jestem debilem. Trochę się zdenerwowałem... Co się ze mną dzieje? Często się denerwuje na osoby które kocham... Zjadłem śniadanie i ruszyłem w stronę szkoły. Spóźniłem się na francuski co się nie spodobało naszemu wychowawcy, gdyż uczył on nas tego języka. Usiadłem obok Petera i wyciągnąłem zeszyt jak i książkę. Wychowawca pod koniec lekcji powiadomił ponownie nas o castingach do Musicalu. Za 3 dni mają się one odbyć. Zapytałem Zuzy co chce zaśpiewać, ponieważ ona miała przecudowny głos. Odpowiedziała mi Klaudia.
-Ty najpierw wysyłasz do niej coś takiego, osądzasz nas o taką głupotę i teraz pytasz co chce zaśpiewać na castingu by twoja ukochana mogła ją pobić.? Rozczaruje Cie Harry, ona nie ma szans z Zuzą.
-Ale ja tylko..... Myślałem....
-Lepiej nie myśl, bo to nie jest twoja najmocniejsza strona.-powiedziała Zuzka. Nigdy nie spodziewałem się po niej, takie odzywki nie były w jej stylu, no ale cóż. Po skończonych lekcjach, gdy miałem wyjść z szkoły nasz wychowawca zawołał mnie bym przyszedł do naszej klasy. Troszkę zdenerwowany wszedłem do pomieszczenia, gdyż mi się śpieszyło. Zaraz za mną weszła do klasy Zuza.
-Co ty tu...?-zapytała.
-A ty?-zapytałem również.
-No właśnie. Zauważyłem, że między Wami coś się popsuło, ale potrzebuje Was na konkurs wokalny. -przerwał na nauczyciel.
-Co? Czemu akurat on i ja? Nie ma kogoś innego? Czemu Pan nie zaproponował to Kamili?-powiedziała Zuza lekko zdenerwowana.
-Zuzanno, proszę... Kamila nie ma tak pięknego i mocnego wokalu jak ty.
-Ale, ale...
-Nie ma żadnego ale... Tu macie teksty i za kilka dni robimy próbę.
-To jest zmuszanie....-powiedziałem.
-Wolisz być zmuszany czy dostać kapę?-zapytał.
-A to już jest szantaż.-powiedziała Zuzka śmiejąc się.
-Widzę, że już miedzy Wami jest dobrze?
-Nie..ee... Jakby Pan wiedział... Ja muszę już iść.-powiedziała biorąc kartkę.
-Do widzenia Zuza.-pożegnał się wychowawca. - Słuchaj, Harry co jest miedzy Tobą a Zuzą?-zapytał.
-To skomplikowane.-odpowiedziałem i pożegnałem się z nauczycielem.


sobota, 1 grudnia 2012

5. I have luck. ♥

Już szybciutko nadrabiam straty i zaległości. Dziękuję za udział w ankiecie i wejścia na bloga. Kocham Was. Prosiłabym o komentarze pod notkami.

CZYTASZ=KOMENTUJESZ!!

---------------------------------------------------------------------------------------

Z*U*Z*I*A

Dwa tygodnie później


Klaudia chodziła cała w skowronkach. Nie chciała mi powiedzieć dlaczego. Na moje pytanie odpowiedziała, że niedługo to wyjdzie na jaw. Od jakiegoś czasu jej nie rozumiałam. Wtorkowe lekcje są okropne. Mamy dwie matmy i fizykę. Nienawidzę tych przedmiotów, no ale trzeba jakoś przeżyć. Po przerwie zaczynamy godzinę wychowawczą, na której przychodzi pan Gigord i przedstawi nam scenariusz do naszego tegorocznego musicalu. Po dzwonku weszliśmy do klasy. Usiedliśmy wszyscy do ławek. Nasz wychowawca zaczął nam tłumaczyć wszystko po kolei. Pan od zajęć muzycznych oznajmił nam, że za tydzień odbędą się castingi na auli. Gdy podszedł do mnie i podał scenariusz powiedział, że oczekuje ode mnie głównej roli tak jak od Harrego. Przejrzałam kartki i bardzo mi się spodobał musical. Teraz muszę się zastanowić jaką piosenkę zaśpiewam na castingu. Dowiedziałyśmy się z Klaudią, że dziewczyna Harrego też weźmie w tym występie udział. Z loczkiem też nasze relacje się coraz to bardziej psuły. Kamila cały czas z nim spędzała czas. Chłopak stracił głowę. Zaczął się czepiać, że my psujemy mu jego związek co jest nieprawdą. Odsunęłyśmy się od niego. Nie utrzymujemy kontaktu co wychodzi na dobre nam i jemu. Tęsknię za nim, no ale cóż jeśli nas o takie coś posądza to nie ma do nas zaufania. Po skończonych lekcjach wracałyśmy z Lou i Niallem do domów. Oni też już z Hazzą kontaktu nie utrzymują.
-Ta tapeciara wszystko zepsuła.-stwierdziłam.
-No masz rację, ja i Harry byliśmy jak bracia a teraz odkąd ona jest jego dziewczyna to wszystko się popsuło.-powiedział Louis.
-Nie przejmujcie się nim, kocha tego potwora to trudno. My mamy nas i nikt nas nie skłóci. Najwidoczniej Harremu jest dobrze bez nas i sam tego chciał.-Klaudia jak zawsze miała rację. Pożegnałam się z przyjaciółmi i weszłam do domu. Nikogo nie było. Poszłam do mojego pokoju, położyłam torbę i wzięłam się za lekcje. Po odrobieniu zadań zeszłam do kuchni z powodu poczucia głodu. Wzięłam mandarynki i wróciłam do mojego pokoju. Wzięłam książkę z biologi, położyłam się na łóżku i konsumując owoc wkuwałam do sprawdzianu. Otrzymałam wiadomość SmS. Otworzyłam okienko widniejące na ekranie. Była to wiadomość od Harrego.

"Zuza! Myślałem, że się przyjaźnimy ale się grubo myliłem. Wiedziałem, że Klaudia może być wredna,ale ty? Zaskoczyło mnie twoje zachowanie. Nie wiedziałem że masz zamiar zniszczyć mój związek. Wiem, że poświęcam dużo czasu Kamili, ale to dlatego że jest moją ukochaną.Nawet Louis i Niall mają taki zamiar. Najlepiej będzie jak zerwiemy ze sobą kontakt."/i>

Nie mogłam uwierzyć w to co przeczytałam. Jak on może nas o to osądzać?? Wybrałam szybko numer Klaudii. Gdy odebrała opowiedziałam jej o całej wiadomości. Odpowiedziała tylko, że spodziewała się że do tego kiedyś dojdzie. Po rozmowie napisałam do Louisa czy by nie wyszedł ze mną na dwór, lecz odpisał że ma sprawdzian i nie może wyjść choćby bardzo by chciał. Postanowiłam wyjść sama. Ubrałam się i wyszłam. Spacerkiem szłam w stronę jeziora. Dziś była idealna pogoda na puszczanie latawców. Kilka metrów dalej zauważyłam dzieci i kolorowe latawce. Miały one chyba problem. Podeszłam do dziewczynki o blond lokach i spytałam co się dzieje, czemu jest smutna. Dziewczynka miała 4 latka i zwie się Darcy. Jej imię przypomniało mi jak Harry mówił, że jego córka będzie się nazywać właśnie Darcy.
-Utknął mi latawiec na drzewie. Pomoże mi Pani?-zapytała.
-Żadna Pani, tylko Zuza. Oczywiście, że pomogę kochaniutka.
Wchodzenie na drzewo było dla mnie łatwiutkie, teraz tylko jak dosięgnąć po ten latawiec? Wstałam na gałęzi i w oddali zobaczyłam przystojnego chłopaka. Patrzałam się na niego sięgając po różowy latawiec.
-Mam.-powiedziałam sama do siebie. Popatrzałam w stronę gdzie był chłopak, nagle straciłam równowagę i czułam jak spadam. Nagle poczułam, że ktoś mnie złapał. Był to właśnie on... Ten chłopak, który mi się spodobał. Trzymając mnie na rękach patrzał się w moje oczy, natomiast ja w jego.
-Niezdara z Ciebie ruda.-powiedział po chwili, ukazując swoje białe zęby podczas uśmiechu.
-No taka już jestem. A no i dziękuję.
-Mogę liczyć na całus podziękowania?-zapytał.
-Oczywiście.-pocałowałam chłopaka w policzek, a on się wyszczerzył.
-Czy mogłabym dostać mój latawiec, ale potem możecie sobie romansować.-powiedziała dziewczynka podobna do aniołka.
-Tak. Oczywiście. Proszę.-podałam jej zabawkę, gdy czułam grunt pod nogami.
-Dziękuję.-wyszczerzyła się i pobiegła w stronę swojej wołającej ją mamy.
-A tak w ogóle jak masz na imię? Bo ja Dawid.-podał mi rękę.
-Zuzka.-dotknęłam ręki chłopaka.
Chłopak zaproponował spacer. Zgodziłam się. Szliśmy wzdłuż strumyka. Było bardzo romantycznie. Po kilu minutach ciszy chłopak zapytał:
-Wierzysz w miłość od pierwszego wejrzenia?
-Tak, a dlaczego pytasz?
-Bo właśnie ja spotkałem.-po wypowiedzeniu tych słów poczułam motylki w brzuchu. Poszliśmy do parku. Siedzieliśmy na ławce i wpatrywaliśmy się w księżyc. Nie spodziewałam się, że szczęście mi dziś dopisze. Oparłam głowę o ramie chłopaka i zaczęliśmy rozmawiać i poznawać się lepiej. Opowiedziałam mu o Harrym i to co zrobił. Stwierdził, że nie jest mnie wart. Nie sądziłam, że się tak szybko zakocham w Dawidzie. Przed powrotem do domu wymieniliśmy się numerami. Dawid postanowił mnie odprowadzić do domu. Po drodze szliśmy blisko siebie. Po chwili chwyciliśmy się za ręce. Czułam miłe ciepełko. Idąc spotkaliśmy Harrego i Kamilę. Loczuś popatrzał się na mnie i podszedł w naszą stronę z jego dziewczyną. Szturchnęłam Dawida i wyszeptałam, że to właśnie Harry.
-Ty masz chłopaka?-zapytał zdziwiony.
-Eee...
-Tak ma chłopaka i Ciebie nie powinno to interesować skoro zakończyłeś z nią znajomość. Nara frajerze.-przerywając mi powiedział Dawid. harry stał jak wryty w ziemię. Ja cieszyłam się, że Dawid tak postąpił.
-To my jesteśmy parą?-zapytałam.
-No sorki tak mi się wymsknęło. No właśnie. Wiem, że znamy się kilka godzin, ale ja poczułem coś do Ciebie. Wiem że to jest miłość. Chciałabyś być moją dziewczyną?
-Wiesz... Oczywiście, że tak.-przytuliłam go mocno, a on delikatnie pocałował moje usta.
-Tylko nie nazywaj Harrego frajerem. Wiem, że mnie zranił no ale to nie powód by go wyzywać.-oznajmiłam mojemu chłopaku.
-Oczywiście. Rozumiem. I przepraszam Słoneczko.-przytulił mnie. Przyszliśmy pod mój dom. Podziękowałam za wszystko i pożegnałam się dając Dawidowi buziaka. Weszłam po cichu do domu.
-Gdzie byłaś córeczko?-zapytała mama uśmiechając się.
-A z kolegą na spacerze.
-Kolegą? Tak, tak... Widziałam.
-No dobra. Chłopakiem.
-Opowiadaj!-powiedziała mama zapraszając mnie ruchem ręki do kuchni. Usiadłam przy stole na przeciwko mojej mamy.
-Czekaj zrobię herbatę tą przy jakiej zawsze rozmawiamy.-wstała i zaczęła robić herbatę. Po 10 minutach zaczęłam opowiadać wszystko. O Dawidzie, Harrym i o szkole.



piątek, 30 listopada 2012

4.I Love You...!

Sorki, że długo nic nie dodawałam ale komputer był w naprawie i potem czekałam aż tata go podłączy. Dziękuję za wejścia i głosowania w dwóch ankietach. Ustalmy zasadę CZYTASZ=KOMENTUJESZ. Bardzo bym prosiła o komentarze by wiedzieć czy mam dla kogo pisać. Przepraszam jeszcze raz. ♥

---------------------------------------------------------------------------------------
Z*U*Z*K*A


Przyszłam do domu i czekał na mnie już obiad. Gdy go zjadłam poszłam do mojego pokoju. W garderobie nie umiałam odszukać mojego stroju kąpielowego. Miałam ich tak dużo i ani jednego nie mogłam znaleźć wśród masy ubrań. W końcu po 20 minutach znalazłam. Spakowałam go do torby, tak jak ręcznik, suszarkę, szczotkę i płyn do mycia. Następnie szukałam portfela.
-Kurde gdzie on jest?-mówiłam sama do siebie. Ciągle coś gubiłam. Jak już go znalazłam zeszłam na dół po jakieś przekąski na basen i coś do picia. Gdy wszystko miałam spakowane wróciłam do pokoju by pograć jeszcze chwilkę na gitarze. Przyszła mi na myśl jedna piosenka, którą grałam dla Harrego bo ją uwielbiał. Use Somebody od Kings Of Leon. Przypomniałam sobie chwyty i po pokoju rozszedł się dźwięk gitary. Zagrałam kilka piosenek i odłożyłam instrument na miejsce. Przebrałam się i zmyłam makijaż. Na dole ubrałam białe Conversy i skórzaną brązową kurtkę. Pożegnałam się z rodzicielka i wyszłam z domu. Powoli szłam do posiadłości Hazzy słuchając piosenek Linkin Park. Zapukałam do drzwi Stylesów. Otworzyła mi mama przyjaciela. Jak zawsze była miła i troszczyła się o nas. Zaczęła mnie wypytywać jak minęły wakacje i co u mamy oraz taty. Nasze mamy bardzo się lubiły i często się umawiały.
-Mamo daj już spokój Zuzi.-powiedział schodzący Harry.
-Oj jejku. Harry czy ja nie mogę porozmawiać z twoja przyjaciółką?-zapytała.
-Możesz, ale bez przesady.-odpowiedział.-Chodź.-powiedział kierując się do mnie. Poszliśmy do jego pokoju. Byłam pierwsza, więc posiedzieliśmy tylko we dwoje i rozmawialiśmy.
-Od kiedy jesteś z Kamilą?-zapytałam z ciekawości.
-Od połowy sierpnia. Wiesz... Trochę dziwnie, bo to ona spytała się o chodzenie.
-No może trochę. A jak się poznaliście?
-Na wakacjach. Mieszka niedaleko naszej szkoły. A wracając do poznania się to na plaży sobie leżała i dostała ode mnie niechcący piłka do siaty. Potem wymieniliśmy się numerami.
Do pokoju wszedł Niall i Klaudia. Zmieniliśmy temat i czekaliśmy na Louisa. Po przybyciu jak zwykle spóźnionego Tomlinsona, Gemma zawiozła nas do akwaparku. Tam zastaliśmy Kamilę. Weszliśmy do budynku. Przy kasie zapłaciliśmy za bilety i poszliśmy się przebrać.


K*A*M*I*L*A


Po przebraniu się wyszłam z kabiny i zobaczyłam dziewczyny czekające na mnie. Oby dwie miały super figurę i stroje kąpielowe. Wzięłyśmy nasze ręczniki oraz torby i wyszłyśmy. Widzieliśmy, że chłopcy już na nas czekają.
-Ej, laski co tak długo?-zapytał Louis.
-No chyba musimy jakoś wyglądać.-odpowiedziała Zuza.
-Ale i tak zaraz będziesz mokra!-krzyknął, podbiegł do niej, wziął na ręce i wskoczył do wody. Zuza krzyknęła, że go zabije a on zaczął uciekać. Harry podszedł do mnie i się wyszczerzył. Wiedziałam co chce zrobić, lecz ja zaczęłam uciekać. Mój chłopak się nie poddawał... Złapał mnie! Kurczę!
-Harry tak słodko proszę, nie wrzucaj mnie do wody.
-A co będę z tego miał?-zapytał.
-Hmm... A co byś chciał?-ugryzłam wargę.
-Ty dobrze wiesz...
-To co dziś? O której i gdzie?
-Tu i teraz...!-powiedział wrzucając mnie do wody. Myślałam o czymś innym niż Harry, no ale cóż. Jeszcze mamy czas na to. On jest całkiem inny. Nie śpieszy mu się i jest przystojny. Tak naprawdę to tylko dlatego chodzę z Stylesem, bo jest jednym z ciach w naszej szkole i chcę go po prostu zaliczyć, jak każdego. Wyszłam z basenu na leżak, a Harry z Zuzą cały czas się wydurniali. Podnosił ją i wrzucał do wody, nurkowali i robili zawody. Hmm.. Zastanawiałam się czy on czasem do niej czegoś nie czuje, ale wątpię. Są tylko przyjaciółmi. Zauważyłam, że Klaudia cały czas mi się przypatruje. I to nie tym wzrokiem co patrzy na Nialla tylko choćbym zabiła jej kogoś. Może ona coś podejrzewa o moim planie z Hazzą. Możliwe że zorientowała się jakie mam zamiary. By tylko wykorzystać Harrego a następnie go rzucić. Eeeee tam.. I tak się tym nie przejmuje. Obie dziewczyny wiedzą jaka ja jestem i dziwie się ze Harry tego jeszcze nie usłyszał i nie zerwał ze mną. Przybiegł loczek z jego przyjaciółką. Nachylił się nade mną i delikatnie pocałował. Dziewczyna zrobiła smutną minę i odeszła. Usiadła a Lou ją przytulił i pocałował w policzek. Wiedziałam, że dziewczyna coś do niego czuje... Jakoś to wykorzystam, gdy będzie przeszkadzała mi w moim planie.

K*L*A*U*D*I*A


Kamila była podejrzana. Już zorientowałam się, że coś knuje. Ona po prostu nie pasuje do loczka. Jest plastikiem, a Harry nigdy takich dziewczyn nie lubił i na dodatek jeszcze je obrażał. Co go tak wzięło do Kamili? Zauważyłam że Niall się cały czas na mnie spogląda. Te jego niebieskie tęczówki i blond włosy były boskie. Wszystkie dziewczyny odrzucały Nialla, bo niby jest brzydszy od Lou i Hazz. Ja myślę zupełnie inaczej, on jest dla mnie ideałem. Kochałam go, jego krzywe ząbki, poczucie humoru, wygłupy i fochy o byle co. Krążyły plotki, że on kocha się w Kelly ale to tylko plotki i w to nie wierzę. Zdziwiła mnie reakcja Zuzy gdy Harry pocałował jego dziewczynę. Muszę z nią pogadać. Chyba o czymś nie wiem. Louis słodko zachowywał się wobec niej. Był opiekuńczy i troszczył się o nią jak starszy brat. Po basenie poszliśmy do pobliskiego KFC. Po zamówieniu jedzenia usiedliśmy przy jednym stoliku. Horan zabrał się za jedzenie, a my gadaliśmy powoli konsumując jedzenie. Moja przyjaciółka cały czas przyglądała się tulącym się Harremu i Kamili. Kopnęłam ją pod stałem, ona spojrzała się na mnie miną WTF? a ja kazałam jej iść ze mną do ubikacji. W toalecie zapytałam ją czy coś czuje do Hazzy. Spuściła głowę.
-Czyli mam to rozumieć jako Tak?
-yhym..
-A od kiedy i dlaczego mi nie powiedziałaś?-zapytałam przytulając ją.
-Pamiętasz jak Ci mówiłam w 4 klasie podstawówki że mi się podoba, a po kilku miesiącach odwołałam to?
-Tak, pamiętam to dobrze. Wtedy byłyśmy na jeziorku.
-No to po pewnym czasie znów zaczął mi się podobać i jest tak do teraz.
-A czemu mi nie powiedziałaś?-pocałowałam ją w czubek głowy.
-Bo bałam się twojej reakcji.
-Oj... Przecież wiesz, że bym ci pomogła jakoś go poderwać.
-Wiem, ale wiesz głupia jestem.-zaśmiała się.
-No tak wiem.-również się uśmiechnęłam.
Wyszłyśmy z toalety i powróciłyśmy do stolika. Nagle poczułam potrzebę pójścia do toalety. Siedzieliśmy przez następne pół godziny w fast foodzie. Nie wytrzymałam i musiałam iść do ubikacji. Niall też musiał więc poszedł ze mną. Po drodze blondyn spytał się mnie czy nie poczekałabym na niego po szkole, bo musi mi coś wyznać. Czułam motylki w brzuchy przy nim. Nie wiedziałam co chciał mi powiedzieć, lecz mogłam się tylko tego domyślać.

Następny dzień!...


Dzień w szkole potoczył się jak zwykle. Na lekcjach było dużo wygłupów, lecz oberwało się Harremu za to. Po skończonych godzinach czekałam na Nialla. Szybko przybiegł do mnie.
-Przepraszam długo czekasz?-zapytał zdyszany.
-Nie.. No.. Tak... Gdzieś z 15 minut.
-Cholernie Cię przepraszam. No to co idziemy?
-Tak.
Ubraliśmy kurtki i wyszliśmy z szkoły. Szliśmy w stronę parku. Rozmawialiśmy na początku o szkole, opowiedziałam mu o czekającym mnie, Harrego i Zuze sprawdzianu.
Po jakimś czasie Niall się zaczerwienił i zrobił się spięty.
-Klaudia słuchaj.Zbieram się od pewnego czasu by Ci to powiedzieć. Ja nie wiem jak na to zareagujesz, ale no wiem że jesteśmy przyjaciółmi.... Ja...
-Tak Nialler?-zapytałam.


sobota, 8 września 2012

Pilne!

Przepraszam, że tak mało dodaje postów ale teraz zaczyna się szkoła no a w wakacje jakoś weny nie miałam. Postanowiłam dodawać również imaginy. Będą one się pojawiały przed dodaniem rozdziału, więc proszę o komentarze. Jak w 4 rozdziale nie będzie minimum 5 komentarzy to usuwam bloga.

niedziela, 12 sierpnia 2012

3.Why this must be such a difficult decision?

Sorki, że tak długo musieliście czekać na 3 rozdział. Tak się zastanawiam dla kogo ja w ogóle tu piszę. Nikt nie daje komentarzy i mało osób wchodzi. Moze to i też moja wina, że za mało dodaje? Eee tam... ten kto wchodzi na bloga prosiłabym o opinię ponieważ zależy mi na ocenie czytelników. ♥ Kocham i zapraszam na rozdział.

-------------------------------------------------------------------------------------


Z*U*Z*A

-...No mam dziewczynę.-powiedział smutno Harry.
-Wiemy.-Klaudia
-Skąd?-zapytał zaskoczony.
-Mamy internet?-powiedziałam.
-Kurczę...-trzasnął ręką o stół.
-Dobra Hazzio. Kiedy ją poznamy?-Niall.
-Ona chodzi do naszej szkoły.
-Fajnie. A do jakiej klasy?-Klaudia.
-Do pierwszej.
-Co? teraz przyjdzie?-Louis.
-No teraz już jest uczennicą w naszej szkole.
-Fajnie.-odpowiedział z sarkazmem Louis.
Dawno nie malowaliśmy siebie farbami, a ja miałam jeszcze po ostatnim razie kilka puszek i pudełek, więc zaproponowałam im ciapranie się w farbie. Wszystkim na twarzach pojawiły się uśmiechy. Wspólnie z Louisem zeszłam do piwnicy. Wzięliśmy wszystkie 6 pudełek z farbą i wróciliśmy do salonu. Poprosiłam Nialla by poszedł na strych po prześcieradła. Odsunęliśmy stół, fotele i tapczan pod okno by nie pobrudzić ich farbą. Przyszedł Niall. Rozłożyliśmy prześcieradła w całym salonie, na ścianach i podłodze. Dałam chłopakom białe bluzki, które kupiliśmy ostatnio, a mi i Klaudii dwie czarne koszulki. Przebrani zaczęliśmy się mazać farbami. Od tyłu zaatakował mnie Louis jak za każdym razem, gdy robimy od pały z farbą. Ja się obróciłam i prosto w twarz przyłożyłam mu wilgotną rękę z żółtej farby.
-A teraz chodź buzi, buzi...!-krzyknął.
-Spadaj brudasie!-odepchnęłam go.
-Ej...! Jak odnosisz się do Louisa.-zawołał zbulwersowany Harold.
-Normalnie.-spojrzałam się na niego krzywo.
-Niee... Teraz pożałujesz!-Harry rzucił się na mnie i mazał mnie zieloną farbą, a ja jego loki i twarz różową.
-Ładnyś w różowym.-powiedziałam.
-Tak. A ty pięknie wyglądasz w kolorze zielonym.-przybliżył się tak jakby chciał mnie pocałować. utonęłam w jego zielonych oczach, a on ślicznie się wyszczerzył.
-Dobra Niall przestań!-krzyczała Klaudia. Wstaliśmy z ziemi i zobaczyliśmy jak Niall brudzi włosy Klaudii. Louis spytał mnie czy w domu jest brat lub siostra by zrobili nam kilka zdjęć. Zawołałam Agnieszkę, która przyszła z przyjaciółką.
-Co chcesz?-zapytała.
-Idź po aparat. Zrobisz nam zdjęcia.-Harry.
-Spoko.-pobiegła migiem na górę z świecącymi oczami.
-Łał Harry! Jaki ty masz wpływ na moja siostrę.
-Trzeba mieć ten talent.-przerzucił grzywką.
-Tak Harold i jego talenty...Bla,bla...-Louis.
-Coś powiedział mój skarbie?-Harry wziął wiaderko z fioletową farbą i wylał ją na Tomlinsona. Przyszła moja siostra z aparatem, więc zaczęła się sesja zdjęciowa. Kilka zdjęć grupowych i później w parach i osobno. Po kilku zdjęciach z Klaudią, Harry kazał mi się położyć na ziemi. Zrobiłam to co mi kazał. Pomoczył palec w niebieskiej farbie, położył się na mnie i przyłożył palec do nosa. Zrobiliśmy kilka podobnych zdjęć i znów powróciliśmy do lania się farbą, aż wybiła północ.
-Kuźwa, jutro szkoła.!-krzyknął Niall.
-Chłopcy Klaudia u mnie śpi, więc Was odprowadzimy.
-Możemy też?-zapytał słodko Harry.
-A macie rzeczy na jutro?-zapytała ich Klaudia.
-Nie.-odpowiedzieli równocześnie. Chłopcy nie chcieli się umyć z farby, więc tylko się przebrali.
-Ale nie musicie nas odprowadzać do domu. Ja mam już 18 lat.
-A mózg jak orzeszek.-odpowiedziałam śmiejąc się.
-No i co Louis ma w tym roku 19.-Niall.
-Dobra, a za tego orzeszka pożałujesz kochana.-wskazał palcem w moją stronę.
Na pożegnanie przytuliliśmy się i chłopcy poszli. Klaudia poszła się umyć, a ja posprzątałam salon z prześcieradeł i poustawiałam meble jak były. Potem poszłam do piwnicy po łóżko dla Klaudii, a jak moja przyjaciółka wyszła z ubikacji to ja poszłam zrobić sobie prysznic. Przez Harrego musiałam umyć włosy z farby. Ja go uduszę kiedyś. Gdy obie leżałyśmy w łóżkach, gadałyśmy jeszcze do 2 w nocy. Rano z pięknego snu, gdzie Harry miał mnie pocałować wybudził mnie mój "kochany" budzik. Nie kazałam wstawać jeszcze Klaudii, bo mnie opieprzy że budzę ją o 6 rano. Po cichu poszłam do garderoby po ubrania i szybko przemknęłam się na druga stronę pokoju, gdzie była łazienka. Gdy byłam odświeżona i ubrana w to http://www.ubiore.pl/style/88650/, rozczesałam moje długie rude loki i zrobiłam lekki makijaż. Wyszłam z ubikacji, po czym obudziłam Klaudię, która krzyknęła: Niall Kocham Cię!
-Fajny miałaś sen.-stwierdziłam jak się wybudziła.
-Okropny. Niall leżał w szpitalu i umierał, a ja nic nie mogłam zrobić.
-Horanka wstawaj. To był tylko sen. Teraz rzeczywistość, bo szkoła.
-Mogę poleżeć jeszcze 10 minut?
-Tak.-powiedziałam i zeszłam na dół robić śniadanie dla nas i mojego rodzeństwa. Po 20 minutach moja przyjaciółka przyszła do kuchni odziana w to http://www.ubiore.pl/style/89102/ i wzięłyśmy się za konsumowanie śniadania.


H*A*R*R*Y


Po wczorajszym wieczorze ledwo wstałem rano z łóżka. Nie chce mi się iść do szkoły, ale nie zrobię sobie wolnego już w pierwszym dniu. A tak po za tym to umówiłem się z chłopakami by pójść po dziewczyny. Wstałem z łóżka kierując się do łazienki by zrobić sobie prysznic, a następnie weszłam do garderoby po ubrania. Gdy byłem gotowy poszedłem do kuchni, gdzie moja mama robiła mi śniadanie. Przywitałem się z nią dając jej buziaka w policzek, po czym usiadłem przy stole. Jak zjadłem poszedłem po torbę i książki do szkoły. Ubrałem buty i wyszedłem z domu. Kierując się w stronę domu Nialla wspominałem wczorajszy dzień. Był naprawdę superowy, a szczególnie wieczór. Jak Zuza się do mnie przytuliła jak oglądaliśmy horror, gdy mazaliśmy się farbą i te zdjęcia. Dobrze zrobiłem zgadzając się chodzić z Kamilą? No, ale w końcu
to ona była zawsze moim ideałem. Moje przemyślenia przerwał krzyczący za mną Niall.
-Stary miałeś czekać pod domem.-powiedział zdyszany.
-Sorki, zamyśliłem się o...-przerwał mi.
-Kamili?-poruszał znacząco brwiami.
-Ta.-odpowiedziałem, ale po chwili zaprzeczyłem mówiąc NIE!
-To o kim?-zapytał zaskoczony.
-O Zuzce.-jęknąłem.
-Ale przecież masz Kamilę która jest nie zła sztuką, a ty myślisz o twojej najlepszej przyjaciółce, która tez jest niczego sobie , ale ma podobne zainteresowania co my CHŁOPCY!
-No i właśnie to mnie u niej kręci. Że nie jest lalunią, tylko lubi uprawiać sport, jeździć czasami na deskorolce.... Klaudia ma podobne zainteresowania i jakoś ty na nią lecisz.
-Też racja. O patrz Louis.
Przywitaliśmy się z marchewko jadem i ruszyliśmy w stronę domu Zuzy, który był tylko 200m dalej. Niall opowiedział Louisowi o naszej rozmowie, lecz nie skończył gdyż byliśmy pod domem naszej przyjaciółki, z którego wyszły dwie rude kitki. Gdy byliśmy w szkole musieliśmy pożegnać się z Horanem i Tomlinsonem, bo chodzą do innych klas. My musieliśmy iść do sali z fizyki, gdzie pod klasą siedziała cała nasza klasa.
-Siemka Harry!-podeszła do mnie Kamila całując mnie w policzek.
-Cześć. Poznaj Klaudię i Zuzę moje najlepsze przyjaciółki.
-Hej.-pomachały i odpowiedziały w tym samym czasie. Po całej szkole rozległ się dzwonek na lekcje.
-To ja spadam tygrysku.
-No pa.-pożegnałem ja tuląc się do niej.
-Tygrysek...-powiedziała ironicznie Klaudia.
-Nom.-powiedziałem uśmiechając się.
-Och ty nasz tygrysku.-poczochrała mnie po włosach Zuza.
Przyszła nauczycielka. Otworzyła salę i wchodząc do niej wyszczerzyłem się do pani Skowronek, która mnie wręcz "kochała" za moje przeszkadzanie na lekcjach, wygłupy i numery które robię. Usiadłem jak zawsze z Zuzką. Pani jak co roku tłumaczyła kryteria itp.
-Panie Styles mam nadzieję, że w tym roku będzie się pan przyzwoicie zachowywał i jak rok temu tak pięknie pisał sprawdziany na dobre i bardzo dobre.
-Co do zachowania to nie mogę Pani nic obiecać.
Lekcja minęła szybko. teraz mieliśmy lekcje z naszym wychowawcą. Tematem godziny lekcyjnej były kody, klucze i numery do szafek. Nauczyciel podał plan na następne trzy dni. Pan Jannow pytał się jak minęły nam wakacje i gdzie byliśmy.

Kilka godzin później...

Teraz była ostatnia lekcja, czyli angielski. Wpadłem na pomysł by iść na basen. Na angielskim siedziałem z James`em, a moje przyjaciółki w środkowym rzędzie.
-Ej, psss....
-Harry czego?-zapytała Klaudia.
-Masz...-podałem jej karteczkę z pytaniem: Idziecie ze mną na basen dziś?. Nauczycielka widocznie to zauważyła, bo uśmiechnęła się do mnie i pokiwała głową.
-Haroldzie, masz szczęście, że to lekcja organizacyjna.
-Przepraszam.
Gdy skończyliśmy lekcje poszliśmy do szafek zostawić nasze książki, a potem ruszyliśmy do domu. Cały czas przyglądałem się Zuzce i falującym jej włosom. Może czuję do niej coś więcej niż przyjaźń? To pytanie mnie dręczyło.
-Harry co się tak patrzysz na Zuzannę?-zapytała Klaudia.
-Eeeemmm...-czułem że się czerwienię, lecz po chwili dodałem :
-Przyglądam się jej bo strasznie się zmieniła przez te wakacje.
-Aham. I tylko to....-odpowiedziała. Po jej minie wiedziałem, że czegoś się domyśla. Muszę przestać myśleć o Zuzi, bo to może popsuć naszą przyjaźń i mój związek z Kamilą, czego nie chce. Jestem z nią od miesiąca i chce być jeszcze dłuzej. Spytałem dziewczyny ponownie o basem. Zgodziły się. Oznajmiłem im, że pójdzie z nami Kamila, Louis i Niall. Umówiliśmy się na godzinę 16:30 pod moim domem. odprowadziłem każdą z przyjaciółek, a potem sam wróciłem do domu. ;D

środa, 18 lipca 2012

2.Why is she and not me?

Oto kolejny rozdział. Dziękuję za wszystkie głosy w ankiecie, oraz wejścia. Nie chcę was zmuszać, ale prosiłabym o komentowanie gdyż nie wiem czy wam się podobają rozdziały i czy to ma sens dalej pisać. Teraz nie będzie mnie przez dłuższy czas, ponieważ wyjeżdżam do naszych zachodnich sąsiadów-Niemcy. Mam nadzieję, że wam się spodoba. :))

------------------------------------------------------------------------------------
K*L*A*U*D*I*A


Znudziło nam się siedzenie i gadanie. Zuza zaproponowała, żebyśmy poszli do niej do domu na jakiś film, zgodziliśmy się i ruszyliśmy w kierunku jej domu. Szliśmy wygłupiając się i żartując. Naglę zauważyłam, że brakuje Nialla. Obróciłam się i zobaczyłam jak wstaje z ziemi i otrzepuje spodnie.
-Co się stało?-podbiegłam do niego,a reszta się zatrzymała.
-Nic, potknąłem się o bruk. Ja i moje szczęście.
-Kiedyś ci jeszcze dopisze.-przytuliłam go.
-Kiedyś? A teraz mi nie dopisało?-zapytał, a ja się zarumieniłam. Wróciliśmy do reszty i kontynuowaliśmy naszą rozmowę. Gdy w końcu doszliśmy do domu Zuzki, weszliśmy do środka, przywitaliśmy się z jej mamą, zdjęliśmy buty i poszliśmy do salonu. Zuzka wyjęła jakieś filmy, wspólnie wybraliśmy "Lustra 2", bo koniecznie chłopcy chcieli go obejrzeć. Wspólnie z przyjaciółką poszłyśmy do kuchni, gdzie zrobiłyśmy popcorn, wsypałyśmy czipsy i miśki do misek. Specjalnie dla Pana Tomlinsona, Zuza umyła marchewki i dała na talerz. Wzięłyśmy jeszcze szklanki i sok. Gdy przyszłyśmy do pokoju Niall ciepnął się na popcorn i zaczął go wcinać. On tak słodko je...
-Klaudia, Klaudia....?? Hello?!-machał mi przed oczami Louis.
-Sorki, co? Zamyśliłam się.-tłumaczyłam się.
-Widzimy, włożysz płytę do DVD?-zapytał Harry.
-Tak.-odpowiedziałam i wstałam włożyć horror do urządzenia.
-Ej, a o kim się tak zamyśliłaś?-zapytał Horan puszczając do mnie oczko.
-Eeeemm...-poczułam, że się czerwienię. Niall to zauważył i tylko się uśmiechnął. Siedziałam obok blondyna, Harry obok Zuzki, a koło niej Lou. Początek filmu był nudny, lecz zaczęła się akcja.
-Zakład, że się wystraszysz i się przytulisz?-powiedział Harry do mojej przyjaciółki.
-A zakład, że nie.-odpowiedziała podając mu rękę.
-Dobra.-odpowiedział jej, złączyli swoje ręce, a Lou je przeciął.
Zuza trzymała się znakomicie, ani razu nawet nie podskoczyła, ani jęknęła ze strachu. Harry miał cały czas uśmiech na twarzy, bo był pewny swojej wygranej. Nagle tak się wystraszyła, że wtuliła się Stylesowi w jego fioletową bluzę, on ją objął i powiedział że to tylko film. Wyglądali słodko razem. Szkoda że Harry ma dziewczynę, a Zuzka nic do niego nie czuje. Po kilku minutach kociarz zorientował się że wygrał zakład. Był szczęśliwy. Niall zauważył, że się przestraszyłam i mnie objął. Popatrzałam na niego i się uśmiechnął do mnie. Tak bardzo go kocham, szkoda że on tego nie wie. Wysyła mi takie sygnały, że zaczyna mi się zdawać że ja mu się również podobam. Znamy się tak długo i od początku mi się podobał, czyżby ja mu też? Film się skończył, a my wyszliśmy do ogrodu by pograć trochę w piłkę nożną. Louis biegł za piłką, a ona zmieniła kierunek, on nie mógł się zatrzymać i wleciał do basenu w którym była jeszcze woda, bo było gorąco jak na wrzesień. Harry podbiegł do niego i próbował go wyciągnąć, lecz Tomlinson jest spryciarzem i wrzucił również swojego przyjaciela do wody. Popatrzałyśmy się równocześnie na siebie z Zuzą i wzruszyłyśmy ramionami. Postanowiłyśmy dołączyć do chłopaków. Wzięłyśmy rozbieg i wskoczyliśmy do basenu. Niall stał nad nim i się patrzał jak jest głęboko. Mama Zuzy stała za nim, a on tego nie wiedział i popchnęła go do wody. Wystraszony zaczął krzyczeć, a my z niego śmiać. Po kilku minutach wygłupów wyszliśmy i osuszyliśmy. Przyjaciółka mojej mamy dała chłopakom jakieś ubrania Kamila, bo on nosił tylko szerokie ciuchy, a nam dała ubrania swojej córki. Byliśmy przebrani i siedzieliśmy w salonie. Nagle Harry zrobił się jakiś spięty.
-Haroldzie co ci jest?-zapytałam
-No bo....

sobota, 30 czerwca 2012

1.Why did he have to say?

Sorki że tak długo nie dodawałam tego rozdziału, ale po prostu nie mogłam się skupić nad pisanie. Taka ładna pogoda, opalanie się no i tygodniowy wyjazd zepsuł wszystko. Przepraszam Was. Teraz zapraszam was na przeczytanie tej notki. Mam nadzieję, że Wam się spodoba. Buziaczki ; *♥
-------------------------------------------------------------------------------------
Z*U*Z*K*A


Dzisiaj początek roku szkolnego, tak bardzo się cieszę, że znów spotkam moich znajomych oraz przyjaciół. Strasznie stęskniłam się za Klaudią, Harrym i Louisem. Znów powrócą nasze wygłupy na przerwach, wkurzanie nauczycieli, wspólna nauka i całe dnie spędzone razem. Na dodatek mają połączyć nasze liceum z inną szkołą, którą zamykają. W końcu wstałam z łóżka w którym leżałam już 20 minut i zaczęłam się szykować. Weszłam do garderoby po ubrania, które już wisiały na wieszaku, a potem weszłam do łazienki . Wzięłam poranny prysznic, zrobiłam fryzurę, lekki makijaż i ubrałam się w to http://www.ubiore.pl/style/79726/. Gdy byłam już gotowa zeszłam na dół do kuchni, gdzie moja rodzicielka szykowała śniadanie dla mnie i rodzeństwa. Przywitałam się z nią dając buziaka w policzek i usiadłam przy kuchennym stole. Mama położyła na stole miski, w których były płatki z mlekiem które zaczęłam jeść. Do kuchni weszło moje rodzeństwo jak zawsze kłócąc się. Usiedli tak jak ja i zaczęli jeść. Klaudia zadzwoniła do mnie że przyjdzie do mnie i obie pójdziemy do szkoły. Gdy rozmowa się zakończyła dokańczałam jedzenie płatków. Zapytałam mojej mamy czy dzisiaj o 18 może przyjść Klaudia, Harry, Louis i Ola na jakiś film. Zgodziła się, ale dała warunek by nie rozwalić haty jak ostatnio. Moja siostra się zbulwersowała, gdyż przychodzi do niej najlepsza przyjaciółka na noc. Moja mama idzie na nocna zmianę, więc ostrzegła ją by nie przeszkadzać mi i moim znajomym, ponieważ wtedy będzie miała szlaban. Zdenerwowana tym włożyła miskę do zlewu i wróciła do swojego pokoju. Usłyszałam dzwonek do drzwi, wstałam i podeszłam do nich. Zobaczyłam Klaudię, która wskoczyła na mnie i mocno przytuliła. Weszłyśmy do kuchni, gdzie usiadłyśmy i zaczęłyśmy rozmawiać. Po kilku minutach moja rodzicielka przypomniała nam, że już czas iść do szkoły. Pobiegłam do mojego pokoju po torebkę i wróciłam na dół. Pożegnałam się z mamą i wyszłyśmy razem z przyjaciółką. Rozmawiałyśmy co działo się przez te dwa miesiące, kiedy się nie widziałyśmy. Opowiadała mi jak była na plaży i chłopcy ją zaczepiali. Nie dziwiłam się, ponieważ Klaudia jest bardzo ładna i może mieć każdego. Nie zauważyłyśmy, że już prawie doszłyśmy do szkoły. Weszłyśmy na teren liceum i zaczęło się. Louis i Harry zaczęli wrzeszczeć!
-Nie no ja nie mogę już z nimi, od razu muszą krzyczeć na rozpoczęcie roku.-powiedziałam pod nosem, a moja przyjaciółka zaczęła się śmiać. Chłopcy przybiegli do nas i mocno przytulili. Louis zaczął opowiadać jak było w Grecji, jego buzia się nie zamykała jak zawsze... To gasiło każdego, to jego gadanie! Harry próbował coś powiedzieć, lecz pan Tomlinson mu na to nie pozwalał. Weszliśmy do szkoły i przywitaliśmy się z znajomymi. Kierowaliśmy się w stronę auli, lecz zatrzymał nas Niall, który coś przekazał Haroldowi na ucho. Loczek szedł dalej, a my staliśmy w miejscu i patrzyliśmy na niego.
-No co? Na co czekacie?-zapytał
-Nic, nic, idziemy...-Louis
Weszliśmy na aulę, która była już cała wypełniona. Szukaliśmy miejsc, lecz ich nie było. No trudno, staliśmy cały apel. Dyrektorka szkoły ogłosiła zmiany jakie nastąpią w szkole i potem zachęciła na obejrzenie małej opowieści. Po otwarciu nowego roku szkolnego, wszyscy zeszli się do swoich klas. Wspólnie z Harrym, Niallem i Klaudią weszliśmy do naszej klasy na drugim piętrze.Wchodząc przywitaliśmy naszą wychowawczynię i resztę klasy. Usiadłam w trzeciej ławce pod ścianą z oją przyjaciółką, a za nami usiadł Harry z Horanem. Po powiedzeniu wszystkiego przez panią mieliśmy wolne. Wracaliśmy do domu. Niall musiał się spieszyć więc nie szedł z nami. Louis, Klaudia, ja i Harry mieszkaliśmy praktycznie obok siebie. Klaudia i Louis już poszli, a Harry poszedł mnie odprowadzić.
-Co ty dzisiaj taki przymulony?-zapytałam
-A nic. Bo chciałem Wam się pochwalić.
-A czym?
-No, bo mam dziewczynę-Kamilę.
-Aham.-zamurowało mnie. Jak Harry może mieć dziewczynę? No dobra jest przystojniakiem o złotym sercu, ale zawsze przysięgał nam że nie będzie miał dziewczyny. Ja kocham go od piątek klasy podstawówki i wciąż nie umiem wyznać mu to co czuję. Miałam postanowienie, że powiem mu to po wakacjach, a tu? Harold ma dziewczynę. Poczułam, że robię się blada. Szybko pożegnałam się z nim i chciałam wejść, lecz on złapał mnie za rękę i popatrzał swoimi zielonymi oczami, mówiąc:
-Mam nadzieję, że jak na razie to będzie między nami. Obiecaliśmy sobie, że nie znajdziemy sobie drugiej połówki ale to była miłość od pierwszego wejrzenia.
-Rozumiem Cię Harry. I obiecuję, że to będzie między nami.
Zamknęłam drzwi, oparłam się o nie i zaczęłam płakać. Weszłam do mojego pokoju i rzuciłam się na łóżko w uroczystych ubraniach. Wyjęłam słuchawki oraz MP4 z nocnej półki i utonęłam w dźwiękach muzyki Coldplay. Myślałam czy to dalej ma sens uganiać się za Harrym skoro on ma dziewczynę. Widocznie bardzo ją pokochał. Moje przemyślenia przerwała mama wchodząca do pokoju.
-Co się stało?-zapytała siadając na łóżko, a ja wyjęłam z uszu słuchawki.
-A nic...
-Coś z Klaudią? Pokłóciłyście się? A może coś z Louisem lub Harrym?-wypytywała mnie.
-Ta ostatnia osoba.-odpowiedziałam.
-A co takiego się wydarzyło, że jak torpeda pobiegłaś do pokoju?
-Pamiętasz mamuś jak mówiłam ci, ze bardzo mi się podoba i go kocham?
-Tak pamiętam, a co?
-On ma inną. Jakaś Kamila i podobno ma się przepisać do naszej szkoły.
-Weź się nie przejmuj córeczko nim. Jest wiele chłopaków, lepszych.-pocieszała mnie.
-Mamo, ale od mi się podoba od piątej klasy podstawówki.
-Wy nastolatki macie problemy.-stwierdziła moja rodzicielka.
-Taa.. Mamy..-uśmiechnęłam się ocierając łzę.
-Ale pamiętaj, że Harold to nie jedyny chłopak który ci się podoba. Masz jeszcze dużo czasu by znaleźć swojego księcia na białym rumaku.-głaskała mnie po włosach.
-Może..
-Dobrze myszko.-ucałowała moje czoło i wyszła z pokoju. Znów powróciłam do słuchania muzyki i wtuliłam się w poduszkę, zasnęłam. Obudziła mnie dzwoniąca komórka, była to Klaudia. Niechętnie odebrałam.
-No hej. Co tam porabiasz?-zapytała.
-Obudziłaś mnie.-odpowiedziałam zaspanym głosem.
-Za piękny dzień na spanie. Już wstawać z łóżka, ubieraj się! Za 20 minut przyjdę po ciebie i pójdziemy na szejka.
-No dobrze. To Pa.
-Pa.
Rozłączyłam się, wstałam z łóżka i spojrzałam na zegarek. Spałam cztery godziny.
-Kobieto ty to umiesz długo drzemać.-powiedziałam do siebie wchodząc do garderoby. Mój wzrok skierował się na wiszące sukienki, lecz od razu odrzuciłam myśl ubrania sukienki. Ostatecznie wyjęłam bluzkę oraz spodnie. Weszłam do łazienki. Umyłam się, przebrałam w to http://www.ubiore.pl/style/81947/ oraz zrobiłam makijaż jak i fryzurę rozpuszczając moje rude loki. Wyszłam z ubikacji. Wzięłam torebkę i spakowałam do niej najważniejsze rzeczy. Zeszłam na dół do salonu. Chwilę po tym jak usiadłam usłyszałam dzwonek do drzwi. Wpuściłam przyjaciółkę, pogadałyśmy i wyszłyśmy z domu. Szłyśmy w stronę baru z szejkami, miałyśmy tam spotkać się z Niallem, Louisem i Harrym. Gdy przybyłyśmy na miejsce chłopaki czekali na nas. Usiadłyśmy w tym samym stoliku co oni oraz zamówiliśmy szejki. Pijąc zimne napoje wygłupialiśmy się i gadaliśmy o bzdurach. Po skończeniu mlecznego szejka wyszliśmy z baru i szliśmy tam gdzie zawsze. Czyli na rynek, na ławkę przy fontannie.

wtorek, 26 czerwca 2012

Bohaterowie opowiadania.


Prolog....

Jest rok 2009. Grupka przyjaciół próbuje jakoś przetrwać życie nastolatków. Miłość, rodzina, szkoła, przyjaźń....  Wszyscy kochają muzykę i są pełni życia i ambicji.  Nie chcą stawać się dorosłymi ludźmi.
Zuzka i Harry to najlepsi przyjaciele . Czy zatrzyma się wszystko na przyjaźni czy miłości?  Klaudia i Niall coś do siebie czuja czy sobie to wyznają? Trudne chwile, kłótnie, wypadki  czy przetrwają? Tego dowiecie się w tym opowiadaniu.




Zuzanna Klaturska 23.11.1994r,-główna bohaterka opowiadania. Zuzka mieszka razem w Londynie z swoją mamą, młodszą siostrą-Agnieszką i bratem Kamilem. Jej rodzice rozwiedli się gdy miała 6 lat, teraz wspólnie z rodzeństwem jest pod opieką matki-Ewy, która pracuje w szpitalu miejskim. Dziewczyna cały czas myśli że jest gruba choć waży 52kg i jest szczupła. Ogólnie bohaterka jest spontaniczna, zabawna, ambitna, szalona, inteligentna, odważna lecz czasem nieśmiała i zdolna. Ma niesamowite poczucie humoru oraz umie śmiać się z siebie. Zuzia jest bardzo dobrą uczennicą. Interesuje się fotografią, grą na gitarze jak i rysowaniem. Oprócz grą na gitarze bohaterka bardzo lubi śpiewać, ale tylko gdy nikt nie słyszy. Uwielbia pisać wiersze jak i piosenki. W szkole najbardziej lubi chemie, wychowanie fizyczne i niemiecki. Często chodzi na zawody z koszykówki i siatkówki. Uwielbia grać w piłkę nożną z Tomlinsonem i Horanem. Klaturska uwielbia napój FRUGO i miśki Haribo.Ma zaufanych przyjaciół Klaudię i Harrego oraz jej kuzynka-Ola jest dla niej jak przyjaciółka. W wolne dni, weekendy, wakacje pracuje jako opiekunka dla dzieci. Jej wymarzony chłopak musi mieć ciemne włosy ,zielone oczy i musi być wyższy od niej. Jej ulubiony rodzaj muzyki to rock i pop.W przyszłości chciałaby być fotografem, lub nauczycielem języka niemieckiego i mieć 3 dzieci. Klaudia Janowska 12.06.1994r, -najlepsza przyjaciółka Zuzy jak i Harrego. Uwielbia spędzać z nimi czas. Mieszka na przeciwko domu Zuzki. Jej mama również jest rozwódką, dlatego tak dużo łączy ich mamy i dlatego ich rodzicielki są przyjaciółkami. Ma młodszego brata-Mikołaja, którego nienawidzi i często się z nim kłóci. Tak jak przyjaciółka gra na gitarze, śpiewa i pisze piosenki. Jest szalona, ambitna, nieśmiała i lubi śmiać się z wygłupów Harrego. Razem z przyjaciółką chodzą do tej samej szkoły i klasy. Klaudia nie lubi się uczyć, ale wyniki w szkole ma bardzo dobre. Interesuje się polonistyką i historią. Jej marzeniem jest spotkać księcia z bajki z którym spędzi resztę życia. Ugania się za chłopakami tak jak oni za nią. W oko wpadł jej Niall, o którym ciągle mówi przyjaciółce. Uwielbia waniliowy budyń i lody jagodowe. Jej przyszły wymarzony zawód to historyk, lub polonista. Chciałaby mieć duży dom z wielkim ogrodem, w którym przesiadywałaby całymi dniami, grała na gitarze, śpiewała i tworzyła utwory.Wymarzony chłopak Klaudii musi mieć niebieskie oczy i blond włosy. Jej ulubiony rodzaj muzyki to rock i pop.
  Harry Styles 01.02.1994r, -przyjaciel Klaudii i Zuzy. Mieszka razem z mamą-Anną i siostrą-Gemmą w jednorodzinnym domku tak jak jego przyjaciółki. Widują się bardzo często, ponieważ mieszkają niedaleko siebie. Mama Stylesa znalazła sobie mężczyznę, który jej się oświadczył-Mark.Chłopak ma najlepszego kolegę-Louisa, który również należy do ich paczki. Harry jest szalony, zabawny, pełen energii, spontaniczny, troskliwy, wrażliwy i ambitny. Uwielbia koty. Dostał malutkiego kota na 13 urodziny. Styles nie lubi się uczyć, bo jest troszkę leniwy. Jego przyjaciółki pomagają mu w nauce, kiedy trzeba co podwyższa mu oceny. Harold uczęszcza do tej samej klasy co jego BF(najlepsze przyjaciółki). Uwielbia zaczepiać je i denerwować. Lubi wygłupiać się z główną bohaterką. Styles ma niesamowity wokal. Harry aktualnie ma dziewczynę Kamilę, która nie wpadła do gustu jego przyjaciółką. Po pewnym czasie zrywa z dziewczyną, bo zaczął kochać się w Zuzannie. Stylesowi urodzi się młodsza siostra, którą będzie kochał nad życie.
  Aleksandra Groszkowiec 12.01.1994r, -kuzynka bohaterki opowiadania i siostrzenica Ewy. Jest nieśmiała, spokojna, inteligentna i niewinna. Przeprowadzi się do Londynu by zapomnieć o złych przeżyciach co spotkały ją w rodzinnym mieście. W dawnej szkole wszyscy ją wyzywali od kujonek, ponieważ była i jest wzorową uczennicą.. Jej pierwszy chłopak zdradził ją z najlepszą przyjaciółką, którą była Weronika. Jej kuzynka jest najlepszą przyjaciółką, wiedzą o sobie wszystko i spotykają się jak mogą. Jej mama jest siostrą matki Zuzki. Ola interesuje się grą w koszykówkę i fotografią. Lubi chodzić do lasu. Spacerując wśród zieleni zapomina o wszystkim co było kiedyś. Według Klaudii i Zuzanny bardzo dobrze doradza w sprawach sercowych. Spodoba jej się Liam Payne, który będzie kochał ją ze wzajemnością. Ale zdobycie jego serca nie będzie łatwe. Louis Tomlinson 24.12.1992r-najlepszy przyjaciel Harrego. Louis jest szalony, ambitny, spontaniczny, rozgadany, zabawny, energiczny, bardzo troskliwy i potrafi być zazdrosny. Uwielbia marchewki i koszulki w paski. Ma dziewczynę- Eleanor, która zaprzyjaźni się z jego paczką i przyjaciółkami.. Tomlinson tak jak Harold ma niesamowity głos. Chłopak jest brudasem, nigdy nie sprząta po sobie, dlatego Eleanor mu pomaga w obowiązkach domowych. Ma pełne zaufanie do bohaterki i dlatego zwierza się jej z różnych problemów i sekretów. Niall Horan 13.09.1993r-Irlandczyk mieszkający w Londynie ze swoją rodziną. Jest bardzo sympatyczny, troskliwy, romantyczny jak i zabawny. Rzadko jaka dziewczyna ugania się za nim, ponieważ jest nieśmiały. Widocznie Klaudii to nie przeszkadza skoro się w nim zakochała. Nialler ma dużo marzeń i planów na przyszłość. Chłopak uwielbia jedzenie. Tak jak jego koledzy ma talent wokalny i gra na gitarze. Zakocha się w swojej przyjaciółce i dlatego wysyła jej sygnały.
Dawid Meczylowski 15.10.1993r-skate, który przepisze się do szkoły do której chodzi Harry wraz z przyjaciółmi z powodu wyśmiewania się z niego. Jest odważny, zabawny, troskliwy i czasami może być bardzo zazdrosny o dziewczynę, którą kocha. Dawid uwielbia jeździć na deskorolce i słuchać rocka i rapu. Jest wyluzowany i czasem może narozrabiać. Chłopak zakocha się w Zuzannie, kiedy przez przypadek się poznają. Meczylowski nie wpadnie do gustu Harremu co spowoduje problemy i może zakończyć się przyjaźń. Dawid jest bardzo szczery i powie co mu leży na sercu. Według Zuzki i Klaudii jest romantyczny i ideałem na chłopaka.
  Kamila Werner 28.02.1994r-dziewczyna Harrego, która nie lubi jego koleżanek. Jest bardzo zakochana w sobie, myśli jaka ona to wspaniała oraz nie myśli co czują inni. Leci na Harolda głownie za to że jest najładniejszym chłopakiem w szkole. Klaudia i Zuzka nigdy jej nie lubiły, bo jest jak lalka Barbie. Weronika zawsze będzie zazdrosna o Harrego, gdyż spotyka się on z swoją paczką i bardzo koleguje się z Zuzanną. Dziewczyna przechwala się i należy do szkolnych plastików.
Liam Payne 29.08.1993r-chłopak spokojny, wrażliwy i romantyczny. Jest najspokojniejszy z całej paczki. Ma niesamowity głos. Uwielbia śpiewać dla swojej dziewczyny Danielle, z którą spędza każdą wolną chwilę. Liam próbuje nauczyć się grać na gitarze. Jest wzorowym uczniem. Niekiedy narozrabia, ale to tylko są małe wariactwa. Uwielbia śmiać się z wygłupów paczki jak i sam w nich uczestniczyć. 

Zayn Malik 12.01.1993r-jest odważny, pewny siebie, przystojnym chłopakiem. Tak jak jego koledzy ma piękny wokal i uwielbia robić im żarty. Chłopak lubi odważne i pewny siebie dziewczyny choć poszukuje również bezbronnej kobietki. Zayn robi sobie co jakiś czas tatuaż, bo uważa że one dają mu pewnej męskości. Malik lubi przeglądać się w lustrze godzinami, gdyż wciąż poprawia swoja fryzurę, gdyż musi być ona idealna. Zakocha się w Perrie.
Natalia Janowska(37 l.)-rodzicielka Klaudii i jej młodszego brata Mikołaja. Jest opiekuńcza, miła, sympatyczna i przyjazna. Pozwala na dużo rzeczy swoim dzieciom, lecz mają kilka warunków. Jest najlepszą przyjaciółką mamy Zuzki. Pracuje wspólnie z Ewą Klaturską w szpitalu.
  Ewa Klaturska(38l.)-mama Zuzki, która jest rozwódką i pracuje jako pielęgniarka w szpitalu. Jest dla swoich dzieci jak przyjaciółka; słucha ich, rozwiązuje ich problemy oraz doradza w sprawach sercowych. Jest zabawna i spontaniczna. Przyjaźni się z mamą Klaudii. Często umawiają się na kawę i ciasto. Matka trójki dzieci chce dla nich jak najlepiej. Jest z nich bardzo dumna. Ewa jest stanowcza i wymagająca od swoich dzieci porządku w swoich pokojach jak i dobrego zachowania. 
  Agnieszka Klaturska 28.07.1997r.-siostra Zuzki, która jest bardzo denerwująca. Uważa się już za dorosłą osobę a ma dopiero 12 lat. Uwielbia zespół Big Time Rush oraz Justina Biebera. Lubi denerwować starszą siostrę i mieszać się w jej sprawy. Nienawidzi kiedy się ją ignoruje. Od kilku miesięcy dziewczyna podkochuje się w Harrym i można powiedzieć, że go podrywa. Jej najlepszą przyjaciółką jest Julia Szymanik z którą widuje się codziennie i rozmawiają przez telefon kilka godzin. 
  Mikołaj Janowski -23.08.2003r-młodszy brat Klaudii. Lubi Batmana i Toy Story. Jest z niego niezły łobuziak i podrywacz. W szkole już od razu ma pełno dziewczyn wokół siebie. Lubi denerwować siostrę i jej przyjaciółkę, które od czadu do czasu go pilnują. Dobrze dogaduje się z Niallem i mówi na niego wujek.
Kamil Klaturski 14.02.1991r-starszy brat Zuzy. Jest bardzo przystojny i dlatego zwraca uwagę dziewczyn. Gra na gitarze elektrycznej i słucha rocka. Broni swoich młodszych sióstr. Jest dżentelmenem i pomaga kiedy tylko może. Lubi grać w koszykówkę i często jest zabiegany. Nie chce mieć dziewczyny gdyż ma napięty grafik i nie znajdzie dla niej czasu. Lecz wszytko się odmieni gdy naprawdę się zakocha.

Eleanor Clader 16.07.1993r.-piękna dziewczyna, która zawróci w głowie Louisa. Pracuje jako kasjerka w odzieżowym sklepie- Hollister. Będzie się przyjaźnić z przyjaciółkami jej chłopaka. Próbuje zrobić karierę jako modelka. Jest wesoła, ambitna i ma poczucie humoru. Zna się na modzie i lubi doradzać innym. Dużo przeżyła w swoim życiu, dlatego stara się żyć każdym dniem tak jakby miał być on jej ostatnim. 




sobota, 23 czerwca 2012

Na początek ;D

Witam wszystkich odwiedzających i czytających. To jest mój drugi blog z opowiadaniem (pierwszego bloga macie w zakładce obok w "Moje blogi"). Opowiadanie będzie znów o One Direction, ale w innym sensie, ponieważ ci na tym blogu nie będą sławni tylko dobrymi przyjaciółmi. Główną bohaterką jest Zuzanna Klaturska, która jest siedemnastolatką i zakochała się w swoim najlepszym przyjacielu-Harrym. Jesteście ciekawi jak to się potoczy? Jeśli tak to czytajcie posty z rozdziałami. Pierwszy rozdział dodam niebawem, ale dziś jeszcze postaram się dać zdjęcia i opis bohaterów. ; D