sobota, 30 czerwca 2012

1.Why did he have to say?

Sorki że tak długo nie dodawałam tego rozdziału, ale po prostu nie mogłam się skupić nad pisanie. Taka ładna pogoda, opalanie się no i tygodniowy wyjazd zepsuł wszystko. Przepraszam Was. Teraz zapraszam was na przeczytanie tej notki. Mam nadzieję, że Wam się spodoba. Buziaczki ; *♥
-------------------------------------------------------------------------------------
Z*U*Z*K*A


Dzisiaj początek roku szkolnego, tak bardzo się cieszę, że znów spotkam moich znajomych oraz przyjaciół. Strasznie stęskniłam się za Klaudią, Harrym i Louisem. Znów powrócą nasze wygłupy na przerwach, wkurzanie nauczycieli, wspólna nauka i całe dnie spędzone razem. Na dodatek mają połączyć nasze liceum z inną szkołą, którą zamykają. W końcu wstałam z łóżka w którym leżałam już 20 minut i zaczęłam się szykować. Weszłam do garderoby po ubrania, które już wisiały na wieszaku, a potem weszłam do łazienki . Wzięłam poranny prysznic, zrobiłam fryzurę, lekki makijaż i ubrałam się w to http://www.ubiore.pl/style/79726/. Gdy byłam już gotowa zeszłam na dół do kuchni, gdzie moja rodzicielka szykowała śniadanie dla mnie i rodzeństwa. Przywitałam się z nią dając buziaka w policzek i usiadłam przy kuchennym stole. Mama położyła na stole miski, w których były płatki z mlekiem które zaczęłam jeść. Do kuchni weszło moje rodzeństwo jak zawsze kłócąc się. Usiedli tak jak ja i zaczęli jeść. Klaudia zadzwoniła do mnie że przyjdzie do mnie i obie pójdziemy do szkoły. Gdy rozmowa się zakończyła dokańczałam jedzenie płatków. Zapytałam mojej mamy czy dzisiaj o 18 może przyjść Klaudia, Harry, Louis i Ola na jakiś film. Zgodziła się, ale dała warunek by nie rozwalić haty jak ostatnio. Moja siostra się zbulwersowała, gdyż przychodzi do niej najlepsza przyjaciółka na noc. Moja mama idzie na nocna zmianę, więc ostrzegła ją by nie przeszkadzać mi i moim znajomym, ponieważ wtedy będzie miała szlaban. Zdenerwowana tym włożyła miskę do zlewu i wróciła do swojego pokoju. Usłyszałam dzwonek do drzwi, wstałam i podeszłam do nich. Zobaczyłam Klaudię, która wskoczyła na mnie i mocno przytuliła. Weszłyśmy do kuchni, gdzie usiadłyśmy i zaczęłyśmy rozmawiać. Po kilku minutach moja rodzicielka przypomniała nam, że już czas iść do szkoły. Pobiegłam do mojego pokoju po torebkę i wróciłam na dół. Pożegnałam się z mamą i wyszłyśmy razem z przyjaciółką. Rozmawiałyśmy co działo się przez te dwa miesiące, kiedy się nie widziałyśmy. Opowiadała mi jak była na plaży i chłopcy ją zaczepiali. Nie dziwiłam się, ponieważ Klaudia jest bardzo ładna i może mieć każdego. Nie zauważyłyśmy, że już prawie doszłyśmy do szkoły. Weszłyśmy na teren liceum i zaczęło się. Louis i Harry zaczęli wrzeszczeć!
-Nie no ja nie mogę już z nimi, od razu muszą krzyczeć na rozpoczęcie roku.-powiedziałam pod nosem, a moja przyjaciółka zaczęła się śmiać. Chłopcy przybiegli do nas i mocno przytulili. Louis zaczął opowiadać jak było w Grecji, jego buzia się nie zamykała jak zawsze... To gasiło każdego, to jego gadanie! Harry próbował coś powiedzieć, lecz pan Tomlinson mu na to nie pozwalał. Weszliśmy do szkoły i przywitaliśmy się z znajomymi. Kierowaliśmy się w stronę auli, lecz zatrzymał nas Niall, który coś przekazał Haroldowi na ucho. Loczek szedł dalej, a my staliśmy w miejscu i patrzyliśmy na niego.
-No co? Na co czekacie?-zapytał
-Nic, nic, idziemy...-Louis
Weszliśmy na aulę, która była już cała wypełniona. Szukaliśmy miejsc, lecz ich nie było. No trudno, staliśmy cały apel. Dyrektorka szkoły ogłosiła zmiany jakie nastąpią w szkole i potem zachęciła na obejrzenie małej opowieści. Po otwarciu nowego roku szkolnego, wszyscy zeszli się do swoich klas. Wspólnie z Harrym, Niallem i Klaudią weszliśmy do naszej klasy na drugim piętrze.Wchodząc przywitaliśmy naszą wychowawczynię i resztę klasy. Usiadłam w trzeciej ławce pod ścianą z oją przyjaciółką, a za nami usiadł Harry z Horanem. Po powiedzeniu wszystkiego przez panią mieliśmy wolne. Wracaliśmy do domu. Niall musiał się spieszyć więc nie szedł z nami. Louis, Klaudia, ja i Harry mieszkaliśmy praktycznie obok siebie. Klaudia i Louis już poszli, a Harry poszedł mnie odprowadzić.
-Co ty dzisiaj taki przymulony?-zapytałam
-A nic. Bo chciałem Wam się pochwalić.
-A czym?
-No, bo mam dziewczynę-Kamilę.
-Aham.-zamurowało mnie. Jak Harry może mieć dziewczynę? No dobra jest przystojniakiem o złotym sercu, ale zawsze przysięgał nam że nie będzie miał dziewczyny. Ja kocham go od piątek klasy podstawówki i wciąż nie umiem wyznać mu to co czuję. Miałam postanowienie, że powiem mu to po wakacjach, a tu? Harold ma dziewczynę. Poczułam, że robię się blada. Szybko pożegnałam się z nim i chciałam wejść, lecz on złapał mnie za rękę i popatrzał swoimi zielonymi oczami, mówiąc:
-Mam nadzieję, że jak na razie to będzie między nami. Obiecaliśmy sobie, że nie znajdziemy sobie drugiej połówki ale to była miłość od pierwszego wejrzenia.
-Rozumiem Cię Harry. I obiecuję, że to będzie między nami.
Zamknęłam drzwi, oparłam się o nie i zaczęłam płakać. Weszłam do mojego pokoju i rzuciłam się na łóżko w uroczystych ubraniach. Wyjęłam słuchawki oraz MP4 z nocnej półki i utonęłam w dźwiękach muzyki Coldplay. Myślałam czy to dalej ma sens uganiać się za Harrym skoro on ma dziewczynę. Widocznie bardzo ją pokochał. Moje przemyślenia przerwała mama wchodząca do pokoju.
-Co się stało?-zapytała siadając na łóżko, a ja wyjęłam z uszu słuchawki.
-A nic...
-Coś z Klaudią? Pokłóciłyście się? A może coś z Louisem lub Harrym?-wypytywała mnie.
-Ta ostatnia osoba.-odpowiedziałam.
-A co takiego się wydarzyło, że jak torpeda pobiegłaś do pokoju?
-Pamiętasz mamuś jak mówiłam ci, ze bardzo mi się podoba i go kocham?
-Tak pamiętam, a co?
-On ma inną. Jakaś Kamila i podobno ma się przepisać do naszej szkoły.
-Weź się nie przejmuj córeczko nim. Jest wiele chłopaków, lepszych.-pocieszała mnie.
-Mamo, ale od mi się podoba od piątej klasy podstawówki.
-Wy nastolatki macie problemy.-stwierdziła moja rodzicielka.
-Taa.. Mamy..-uśmiechnęłam się ocierając łzę.
-Ale pamiętaj, że Harold to nie jedyny chłopak który ci się podoba. Masz jeszcze dużo czasu by znaleźć swojego księcia na białym rumaku.-głaskała mnie po włosach.
-Może..
-Dobrze myszko.-ucałowała moje czoło i wyszła z pokoju. Znów powróciłam do słuchania muzyki i wtuliłam się w poduszkę, zasnęłam. Obudziła mnie dzwoniąca komórka, była to Klaudia. Niechętnie odebrałam.
-No hej. Co tam porabiasz?-zapytała.
-Obudziłaś mnie.-odpowiedziałam zaspanym głosem.
-Za piękny dzień na spanie. Już wstawać z łóżka, ubieraj się! Za 20 minut przyjdę po ciebie i pójdziemy na szejka.
-No dobrze. To Pa.
-Pa.
Rozłączyłam się, wstałam z łóżka i spojrzałam na zegarek. Spałam cztery godziny.
-Kobieto ty to umiesz długo drzemać.-powiedziałam do siebie wchodząc do garderoby. Mój wzrok skierował się na wiszące sukienki, lecz od razu odrzuciłam myśl ubrania sukienki. Ostatecznie wyjęłam bluzkę oraz spodnie. Weszłam do łazienki. Umyłam się, przebrałam w to http://www.ubiore.pl/style/81947/ oraz zrobiłam makijaż jak i fryzurę rozpuszczając moje rude loki. Wyszłam z ubikacji. Wzięłam torebkę i spakowałam do niej najważniejsze rzeczy. Zeszłam na dół do salonu. Chwilę po tym jak usiadłam usłyszałam dzwonek do drzwi. Wpuściłam przyjaciółkę, pogadałyśmy i wyszłyśmy z domu. Szłyśmy w stronę baru z szejkami, miałyśmy tam spotkać się z Niallem, Louisem i Harrym. Gdy przybyłyśmy na miejsce chłopaki czekali na nas. Usiadłyśmy w tym samym stoliku co oni oraz zamówiliśmy szejki. Pijąc zimne napoje wygłupialiśmy się i gadaliśmy o bzdurach. Po skończeniu mlecznego szejka wyszliśmy z baru i szliśmy tam gdzie zawsze. Czyli na rynek, na ławkę przy fontannie.

2 komentarze:

  1. Świetny czekam na dalszy rozwój sytuacji. <3
    Zapraszam do mnie, nowy rozdział : http://1d-zakazanamilosc.blogspot.com
    + dodaje się do obserwatorów, może się odwdzięczysz ?

    OdpowiedzUsuń
  2. ♥ Zakochałam się w tym opowiadaniu ! Czekam na następny rozdział + dodaję się do obserwatorów ♥

    OdpowiedzUsuń