-----------------------
H*A*R*R*Y
Rano moja księżniczka jeszcze spała. Nie chciałem jej budzić. Patrzyłem na to jak słodko sobie śpi i głaskałem ją po blond już włosach. Ma je ona takie kręcone jak moje. Widziałem, że powieki jej się lekko otwierają . Na dzień dobry przywitałem ją całusem w usta. Leżeliśmy w łóżku i było nam dobrze. Wygłupialiśmy się i jak zawsze rozmawialiśmy. Po godzinie 12 zeszliśmy na dół na śniadanie. Aga i Kamil oglądali coś w salonie, a my dopiero jedliśmy pierwszy posiłek. Bekon, jajka, chleb, sok jabłkowy i moja dziewczyna. Idealne połączenie na śniadanie. Po posiłku pouczyliśmy się trochę do nadchodzących sprawdzianów i kartkówek. A popołudniu czyli o godzinie 15 postanowiliśmy wyjść na miasto z Klaudią i Niallem. Louis i Eleanor pojechali gdzieś na mała wycieczkę, a my zrobimy wspólny wypad. Jeszcze przed godziną spotkaniową (godzina 16:30) wstąpiliśmy do mnie do domu bym się przebrał. Moja dziewczyna wyglądała idealnie w tej stylizacji, a ja? Musiałem koniecznie się przebrać. Gdy już byliśmy u mnie w domu przywitała nas moja mama i Gemma. Moja siostrzyczka jak zawsze musiała pójść z nami do mojego pokoju i dogryzać mi.
-Co noc udana z Haroldem?
-Nom, miło było. Harry to dobra poduszka.-odpowiedziała Zuza uśmiechając się do mnie.
-No ten jego tłuszcz się wreszcie do czegoś przydał.-stwierdziła moja siostra, a ja w nią rzuciłam poduszką i wyszła. Zdjąłem koszulkę i moje spodnie z dresu. Stałem w samych bokserkach przed szafą nie wiedząc co mam ubrać. Poczułem zimne dłonie na moim brzuchu, a ciepły oddech na moich plecach. Odwróciłem się i przytuliłem moją dziewczynę, a potem wbiłem się w jej usta.
-Naprawdę myślisz, że jestem gruby?-spytałem trzymając jedną fałdkę tłuszczu.
-Nie, czemu tak myślisz?-zapytała.
-No bo się śmiałaś jak Gemma powiedziała, że mój tłuszcz...A sama wiesz...
-Dla mnie jesteś idealny. Nie obchodzi mnie zdanie innych.
-Mówiłem Ci, że Cię kocham?-zapytałem uśmiechając się.
-Tak, ale tylko jak powiem Ci coś przyjemnego lub coś chcesz...-powiedziała z powagą, a ja poczułem zmieszanie. -Żartuję. Tak z milion razy?-kontynuowała. Wziąłem ją na ręce i położyłem na łóżko całując.
-Harry, Harry... Harry!-krzyknęła.
-Mhhmm...?
-Ubieraj się. Musimy już iść.
-Zepsułaś taką piękną chwilę.-powiedziałem smutny schodząc z niej.
-Mnie to nie obchodzi. Kotek ubieraj się!
Gdy byłem już gotowy, wyszliśmy. Objąłem moją ukochaną w pasie jedną ręką, a ona mnie. Szliśmy w stronę parku wydurniając się. Na miejscu zastaliśmy Nialla i Klaudię. Postanowiliśmy pójść do MSC, a wieczorem na jakąś dyskotekę. Ja, Niall i Louis musimy trochę teraz olać naukę, bo w X Factor startujemy, obyśmy dostali się do odcinków na żywo. Gadaliśmy o różnych bzdetach. Spotkaliśmy dużo znajomych z szkoły. Muszę teraz nacieszyć się Zuzką, bo potem nie będę miał dużo czasu dla niej. Po dwóch godzinach wróciliśmy do domów przyszykować się na dyskotekę. Nasi rodzice boją się nas puścić, ale wiedzą że nic nam się nie stanie mimo tego że mamy po 16 lat.
Z*U*Z*A
Godzinę przed umówieniem się na dyskotekę przyszła do mnie Klaudia już przyszykowana. Ja wciąż nie wiedziałam co mam ubrać. Moja przyjaciółka się zdenerwowała i wyciągnęła z szafy koszulkę, dżinsy, a z szafki na buty wyciągnęła moje nowe Vansy. Kazała mi się w to ubrać. Następnie pomalowałam paznokcie i zrobiłam lekki makijaż, na prawą rękę założyłam bransoletkę, którą dostałam od mojego brata na urodziny, a włosy rozpuściłam. Już nie miałam rudych włosów, wróciłam do swojego naturalnego koloru czyli blond. Już nie mam zamiaru farbować włosów szamponetką. Efekt końcowy był zadowalający. Pożegnałam się z mamą i resztą naszej rodzinki i razem z Klaudią wyszłyśmy. Chłopaki muszą za niedługo wracać do X Factora. Trochę mi smutno, że nie będę widzieć Hazzy przez jakiś czas, no i reszty chłopców. Spotkałyśmy się z Niallem i Harrym, więc szliśmy w stronę klubu. Bawiliśmy się tam dosyć długo. Cały czas patrzył na mnie jeden koleś. Muszę przyznać, że był całkiem, całkiem, ale ja miałam chłopaka wiec nie zwracałam na niego uwagi. Cały czas tańczyłam z Harrym, a od czasu do czasu z Niallem. Ten chłopak nie dał se spokoju i zagadał do mnie.
-Hej, jak się masz?-zapytał.
-Cześć. Dobrze. Znamy się?
-Ty mnie nie znasz, ale ja Ciebie tak. Zuza prawda?
-Yyy... Tak, a skąd mnie znasz?
-A może mówi Ci coś imię Dawid?-zapytał.
-Yhhymm...
-No... To jestem jego kumplem. Alex.-przedstawił się.
-Miło.-powiedziałam niepewnie.
-No to Dawid se zrobił dziecko.-powiedział, a mnie zatkało.
-Aha. A po co mi to wiedzieć?
-No w końcu jesteś jego byłą. A to twój chłopak?-spytał pokazując na Harrego.
-Tak. Sorki, ale muszę do niego iść, bo zapewne tęskni.
-No na pewno. Też bym tęsknił za taką dziewczyną.-puścił mi oczko.
-Ja niekoniecznie.-uśmiechnęłam się i poszłam do mojego chłopaka. Przytuliłam się do niego, a on mnie pocałował. Znów weszliśmy na parkiet gdzie tańczyliśmy. Po chwili Styles wbił się w moje usta i tonęliśmy w namiętnym pocałunku. Po 22 wróciłam do domu. Byłam padnięta, ale wyszłam do ogrodu gdzie siedzieli wujkowie, ciocie i Ola. Przywitałam się z nią. Powiadomiła mnie, że już się wprowadziła z mamą dwie ulice dalej. Wiedziałam gdzie, bo stał tam duży zielony dom na sprzedaż. Muszę przyznać, że był bardzo fajny i ogromny. Poszłyśmy do mojego pokoju i tam jak zawsze zaczęłyśmy sobie opowiadać co Nas spotkało. Opowiedziałam jej jak to jest gdy twój chłopak i przyjaciele staja się sławni. Rozmawiałyśmy do późna, ale po drugiej w nocy wszyscy się zebrali do domów. Umyłam się i położyłam spać. Nie potrafiłam zasnąć, ale w końcu mi się udało. Rano ciężko wstałam z łóżka na śniadanie. Jutro poniedziałek, więc całe południe spędziłam na nauce. Rozmawiałam z Klaudią na czacie na Facebooku i dowiedziałam się, że chłopaki muszą jechać do X Factora na kolejne etapy. Znów nie będzie Harrego przed dwa tygodnie i znów nie będę go widzieć. Tylko dlaczego mi on tego nie powiedział? Bał się, a może chciał mi powiedzieć w końcu. Teraz se tym głowy zawracać nie będę tylko zajmę się matematyką. Po godzinie 18 dzwonił mój telefon. Był to Harry. Chciał się spotkać. Ubrałam się i wyszłam przed dom gdzie już stał Styles. Przywitaliśmy się jak zawsze buziakiem i skierowaliśmy się w stronę jeziora. Poszliśmy w głąb lasu, gdzie znajdywała się rzeczka i most, na którym usiedliśmy. Usiedliśmy na nim patrząc w głąb wody. Harry przyciągnął mnie do siebie i przytulił. Zaczął mi mówić o tym X-Factorze. Rozumiem go. W końcu namówiłyśmy ich wszystkich, bo to są ich marzenia. A Louis próbuje już drugi raz i bardzo dobrze.Cieszymy się że idzie im aż tak dobrze. Harry zaczął mnie pytać z matematyki wszystkich wzorów, a następnie ja go.
-Słuchaj, mam dla Ciebie niespodziankę.-powiedział loczek i kazał zamknąć mi oczy. Zrobiłam to co kazał i nagle poczułam coś zimnego na mojej szyi, a potem gorące usta mojego chłopaka. Otworzyłam oczy i zobaczyłam śliczny łańcuszek. Odwróciłam się i wbiłam się w usta Harrego.
-Kochanie teraz mnie wysłuchaj.-powiedział gdy się oderwałam do niego.-Ten łańcuszek ma ci mnie przypominać jak będziesz mocno tęskniła za mną.-znów złączył nasze usta w namiętny pocałunek.
Kilka tygodni później
N*I*A*L*L
Znów jestem na scenie i mam zaśpiewać piosenkę. Chłopaki jako tako też dają radę, ale i tak wiemy że nie przejdziemy do następnych etapów. Simon bardzo Nas polubił i wspiera. Tak samo jak Cher. Już dwa tygodnie jesteśmy tutaj i cieszymy się, że przechodzimy jak na razie. Poznaliśmy Zayna i Liama. Są oni bardzo fajni. Niektórzy uczestnicy mają mnie dosyć no mojego gadania, ale i tak mnie lubią. Jutro wracamy do domów i znów zobaczę moja ukochaną Klaudię. Louis i Elka przechodzą kryzys. Mają chwilową przerwę, która ma im dać do namysłu coś tam. Wiecie, że czasami nie kapuje innych. Planuje ściąć włosy, bo już wyglądam jak jakiś kudłacz. Louis i Zayn się bardzo polubili. Są nawet do siebie podobni. Jest już czerwiec. Jeszcze kilka tygodni i koniec roku szkolnego. Dyrektor szkoły zapewnił nam ochronę jak jakieś dziewczyny będą latać za nami, bo wiedział że damy czadu w tej edycji. Zadzwoniłem do mojej dziewczyny. Stęskniłem się za nią i to bardzo.
A tu macie zboczonego Harrusia ♥

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz