Siemmanko! Dziś na pocztę otrzymałam wiadomość, że mogę zgłosić mojego bloga do konkursu. Oto jest link http://www.blogroku.pl/2012/kategorie/i-can-t-change-me-live-a-l,24g,blog.html
Zapraszam na 12 notkę + komentowanie.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
H*A*R*R*Y
Po posiłku moja przyjaciółka poszła się umyć, po niej nadeszła moja kolej. Gdy byliśmy w piżamach włączyliśmy film i w salonie go oglądaliśmy. Oglądaliśmy horror. Zuza się bała.
-Wiesz... Możesz się przytulić jak się boisz.
-Nie, nie boje się.
-To dlaczego czasami podskakujesz?-zapytałem śmiejąc się.
-Eee.. Dobra cicho oglądajmy.
Dziewczyna wystraszyła się trupa wychodzącego z piwnicy i przytuliła się do mnie. Objąłem ją. Poczułem przyjemne ciepło, oparła głowę o moje ramię. Pocałowałem ją w głowę, a ona mnie mocniej przytuliła. Po filmie poszliśmy do góry, do pokoju Zuzy.
-Harry to pójdziesz spać do pokoju gościnnego. Okey?
-Wiesz... Wolałbym być z Tobą. Będę spał na tym fotelu.-wskazałem na mebel.
-Ale będzie Ci nie wygodnie, a w tamtym pokoju jest łóżko i będzie Ci lepiej.
-Eeee tam.. Fotel na pewno lepszy.-uśmiechnąłem się.
-Jasne, jasne. Rób co chcesz. Idziemy spać? Zmęczona jestem.
-Oczywiście.-przytuliłem ją na dobranoc i wygodnie usadowiłem się w fotelu, przykryłem się kołdrą i zasnąłem.
*Sen Harrego
-Harry, Harry!-słyszałem znajomy głos. Nagle przede mną pojawiła się biała mgła, a z tej mgły wyłoniła się postać taty Zuzki. Trochę się wystraszyłem, gdyż wokół mnie panowała ciemność.
-Co Pan tu robi? Pan nie żyje.
-Owszem Harry, wysłuchaj mnie. Wiem, że teraz moja córeczka jest załamana i bardzo jej ciężko, ale wiem również że ty z tego ją wyciągniesz. Jesteście najlepszymi przyjaciółmi, to się zmieni po jakimś czasie. Ona kocha Cię tak samo jak ty ją. Zaopiekuj się nią dobrze.
-Obiecuję.
Obudziłem się cały spocony. Co to był za sen, ale Pan Klaturski miał rację, tylko ja mogę wyciągnąć Zuzannę z tego stanu. Usłyszałem szlochanie, podszedłem do łóżka przyjaciółki i zobaczyłem, że płacze. Usiadłem na jej łóżko i głaskałem po głowie mówiąc pocieszające słowa. Płakała coraz to głośniej, przytuliłem ją, a ona przesunęła się i zrobiła miejsce dla mnie. Położyłem się obok niej i mocno przytulałem. Nigdy nie widziałem jej w takim stanie. Wtuliła się w moje ramie i powoli zasypiała, nagle usiadła i przykryła mnie swoją kołdrą. Rano wstałem wcześnie. Po odświeżeniu się oraz przebraniu zszedłem do kuchni i zacząłem szykować śniadanie. Mama Zuzy wróciła do domu. Przywitałem się z nią i zaczęła mi pomagać, po pewnym czasie na dół zeszła moja przyjaciółka. Była cała blada, każdy jej włos na głowie stał w inną stronę. Owinięta kocykiem usiadła przy stole. Pani Ewa pocałowała ją w głowę i pogłaskała po ramieniu.
-Smacznego.-powiedziałem siadając do stołu.
-Głodna nie jestem.-odpowiedziała dziewczyna.
-Ale musisz jeść skarbie.-powiedziała jej mama.
-Ale nie jestem naprawdę głodna.
-To zjedz bynajmniej tosta i wypij mleko. Okey?-powiedziałem.
-Hmmm... Słynne tosty Stylesa zawsze.-uśmiechnęła się.
Po śniadaniu przyszła Klaudia. Chciała wyrwać Zuzę na zakupy.
-A ja to co?-zapytałem udając obrażonego.
-Harry. Będziemy chodzić po sklepach z ubraniami, butami, kosmetykami, bielizną.
-Jeśli będziecie się pokazywać w bieliźnie to ja z chęcią pójdę.-zażartowałem.
-Zboczuch.-krzyknęła Klaudia.-Niall też pójdzie, już do niego piszę .
-Może weźmiemy Eleanor ze sobą?-zaproponowała Zuza.
-Jasne, to pisz do Louisa.
Moje przyjaciółki gapiły się w ekrany telefonów, ja natomiast wziąłem jakąś książkę czy zeszyt z biurka kumpeli.
Z*U*Z*A
Poszłam się odświeżyć, Klaudia i reszta siedziała w salonie na dole i czekała na mnie. Wyjęłam ubrania i w łazience wzięłam prysznic. Włosy upięłam w warkocz i ubrałam się. Zrobiłam lekki makijaż, następnie do torebki wrzuciłam telefon, oraz portfel. Wyszłam z pokoju i po kilku sekundach byłam w salonie.
-Przepraszam, że tak długo.
-Nic nie szkodzi. To co idziemy?-zapytał Louis.
-Tak.
Pożegnałam się z mamą. Wyszliśmy z domu i skierowaliśmy się w stronę centrum handlowego. Po 10 minutach już tam byliśmy. Razem z dziewczynami oraz chłopakami chodziliśmy po sklepach. Chłopcom się to znudziło, więc powiedzieli, że idą na szejka. Poznałyśmy Eleanor i naprawdę była fajna. Spokojna, lecz zaskakująca. W wszystkich sklepach były wyprzedaże. Miałyśmy szczęście. Weszłyśmy do sklepu z bielizną. Chodząc między półkami i oglądając staniki, zauważyłam Dawida. Był z jakąś blond dziewczyna. Ociekała sztucznością. Do oczu naleciały mi łzy, a jedna z nich spłynęła po policzku. Wyszłam z sklepu.
-Hej, co się stało?-podbiegła do mnie Eleanor.
-A nic. Tylko...-zacięłam się i kolejne łzy poleciały po mojej twarzy.
-No mów.-uśmiechnęła się El.
-No bo tam jest mój były, który mnie rzucił dlatego, bo myślał że zdradzam go z Harrym.
-A to gnój.-powiedziała obracając się w stronę sklepu. Chwyciła mnie za rękę i znów powróciliśmy do wybierania bielizny. Po zapłaceniu wyszłyśmy. Idąc w stronę New Yorker napotkałyśmy Louisa, Nialla i Harrego.
-I co kto tu na zakupy przyszedł?-zapytała Klaudia.
-No, to tylko tak.-zaczął tłumaczyć Lou.
-Spodobało się nam kilka rzeczy..-uśmiechnął się Niall.
-A mieliście iść na szejka.-przypomniała im Eleanor.
-No nie poszliśmy.-odpowiedział Lou. Postanowiliśmy pójść do kawiarenki. Usiedliśmy wszyscy przy jednym stoliku. Harry mnie objął na co dziwnie Klaudia spojrzała.
-Wszystko dobrze?-zapytał Styles na ucho.
-Tak, tylko widziałam Dawida z jakąś blondynką.-odpowiedziałam również cicho.
-Nie martw się. Wszystko się ułoży.
Kelnerka przyniosła nasze zamówienia, pijąc gorącą czekoladę zaczęłam wspominać tatę. Łzy już nie płynęły. Chyba się wypłakałam...albo...pogodziłam się z jego śmiercią. Nie wiem dlaczego, ale to Harry był cały czas przy mnie i wspierał. Jestem mu naprawdę wdzięczna za to wszystko co zrobił. Jest tak jak kiedyś. Chłopcy pochodzili jeszcze z nami po sklepach,a następnie poszliśmy do kina. Kupiliśmy bilety, a następnie popcorn i coś do picia. W sali kinowej usiedliśmy na wyznaczonych miejscach. Film się zaczął. Miała to być komedia. Moim zdaniem była to komedia romantyczna. Seans był podobny do tego co mnie spotyka. Chłopak rzucił dziewczynę, a ona ma wsparcie najlepszego przyjaciela. Ich przyjaźń powoli zmienia się w miłość, aż w końcu są razem i przeżywają piękne chwile. Przy ich pierwszym pocałunku Harry spojrzał na mnie. Powoli się zbliżał, zbliżał... Gdy mieliśmy się pocałować Niall poprosił o popcorn bo mu się skończył. Po skończeniu się filmu spojrzałam na wyświetlacz telefonu była godzina 19:46. Niall i Klaudia cały dzień chodzili za rękę, lub przytuleni. Często się całowali. Naprawdę byli w sobie zakochani. Bardzo cieszę się ich szczęściem. Louis poszedł odprowadzić Eleanor, a Niall Klaudię. Gdy ja i Harry znajdywaliśmy się już pod moim domem......
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz