No to mamy 14. Teraz szykujcie się na długą przemowę...xD Jutro 20, czyli moja rocznica zostania Directionerką. Pamiętam jak ich zawsze omijałam w BRAVO bo uważałam ich za małolatów choc sama nią byłam i jestem, a teraz? Teraz kocham ich nad życie. Nauczyli mnie walczyć o swoje, wierzyć w marzenia, kochać innych oraz marzyć i tonąć w muzyce. Pamiętam jak pierwszy raz usłyszałam piosenkę WMYB, zakochałam się w niej. Potem zaczęłam poszukiwać informacji na temat One Direction, dowiedziałam się wszystkiego w 1,5 godziny. Obejrzałam każdy ich występ w X-Factorze, każde Video Diary, każdy wywiad, a potem przesłuchałam i przetłumaczyłam ich każdą piosenkę. Każda z nich dotarła do mnie i sprawiała, że czasami spłynęły mi łzy po policzkach. Byłam zachwycona ich talentem i osobowością. Każdy z nich jest inny .Najbardziej z nich polubiłam Louisa. On był i jest moim wzorem do naśladowania. Nie wiem czemu? Może to to że byłam i jestem do niego podobna? No tak te same głupie pomysły, różne wariactwa, głupie, śmieszne teksty itp. Jak słyszałam jego solówki to ciarki mnie przechodziły. Dzięki Nim stałam się lepszym człowiekiem choć może i tez gorszym poprzez zboczone skojarzenia itp. Osoby, które ich przezywają są po prostu zazdrośni, dlaczego? Bo są przystojni, mają talent i wspaniałą osobowość? To że osiągnęli swój cel i spełnili marzenia, że dużo dziewczyn ich kocha. . Tak to są te powody Ja nigdy ich wyzywać nie będę, ani nie będę słuchała hejterów , którzy mówią albo wypisują mi że 1D to pedały, głupie szczeniaki itp. Ja jestem FOREVER DIRECTIONER I JESTEM Z TEGO DUMNA! ♥♥ A teraz zapraszam na 14 notkę ;D
One Direction-WMYB - jedna piosenka, a tyle wspomnień. ♥
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Z*U*Z*A
-Przepraszam za tą sytuacje kilka minuta wcześniej i to jeszcze na cmentarzu. -spuścił głowę.
-Harry nie masz za co przepraszać.Było trochę dziwnie no ale...
-Masz za złe, że Cię aż tak namiętnie pocałowałem?-zapytał lekko podnosząc wzrok.
-Eee..Nie, nie mam Ci za złe. A teraz chodź, bo będziemy chorzy.
Wchodząc do restauracji zauważyłam, że większość moich bliskich jest już trochę wstawionych. Poprosiłam moją najmłodszą ciotkę, która ma 27 lat czy dała by mi klucz z jej pokoju, bez owijania w bawełnę dała mi go. Poszliśmy do pokoju hotelowego mojej cioci. Louis jest już prawie pełnoletni i sprzedają mu alkohol, więc poszedł do sklepu po coś z %. Mimo tego, że mamy dopiero po 15 lat z moją przyjaciółką i moją kuzynką chciałyśmy dziś wypić. Nie raz urządzaliśmy imprezy z browarami. Klaudia, Niall, Olka, Harry i ja po wejściu do pokoju włączyliśmy TV i usiedliśmy na kanapie w salonie. Po chwili wszedł Lou z zrywką. Na stół zaczął wyciągać dwie flaszki wina i kilka piw.
-No to poszalejemy.-stwierdziła moja kuzynka.
-Nom...-potwierdził zadowolony Louis.
-Jest dla kogo pić.-stwierdził Niall.
-Tak, jest, jest.-uśmiechnęłam się patrząc na niego, odwzajemnił gest.
Olka poszła po lampki do wina, które znajdywały się w barku. Harry otworzył wino i polał każdemu.
Kilka godzin później
N*I*A*L*L
Po wypiciu tych dwóch flaszek wina zaczęło mi szumieć w głowie. Zacząłem się śmiać i wygłupiać czasami powiedziało mi się coś zboczonego. Zresztą, wszystkim tak odwalało. Nagle do pokoju weszła wysoka blondnka całująca się dobrze zbudowanym mężczyzną. Widząc to zacząłem się śmiać moim okropnym śmiechem. Wszyscy nie potrafili ukryć śmiechu. Idąc w stronę drzwi, Klaudia się potknęła o stolik. Złapałem ją w odpowiednim momencie i pocałowałem w szyję. Zuzka wpadła na pomysł byśmy poszli do niej do domu i z resztą tam zostali na noc. Olka była praktycznie trzeźwa, więc poszła spytać się w imieniu Zuzanny naszych rodziców i pani Ewy, którzy jeszcze byli na dole w sali czy moglibyśmy zostać na noc u niej. Praktycznie każdy z dorosłych był pijany rodzice się zgodzili bez jakiś pouczeń.. Po drodze kupiliśmy jeszcze kilka napojów z alkoholem. Wchodząc do korytarza w domu wszędzie było ciemno. Po zaświeceniu świateł usiedliśmy w salonie. Pomogłem przyjaciółce pozanosić stół napoje, szklanki i słodkości. Zuza zamówiła pizzę. W salonie trwała impreza. Olka po kilku lampkach wina i drinku zaczęła się kleić do Harrego, po minie Klaudii i Zuzy można było widać zdenerwowanie, gdyż loczek dał się kuzynce mojej przyjaciółki. Ktoś zapukał do drzwi, Louis poszedł otworzyć, a po chwili przyszedł z dwoma kartonami. Zaczęliśmy jeść. Gdy w kartonach już nic nie było znów zaczęliśmy pić alkohol. Louis zrobił każdemu po drinku. Moja dziewczyna się do mnie przytuliła, objąłem ją mocno.
-Jestem śpiąca.-powiedziała ziewając.
-To choć na górę. Pójdziemy spać.
-Ja pójdę, a ty sobie siedź, nie chce Ci zabawy psuć.
-Nie popsujesz.-odpowiedziałem,a następnie zwróciłem się do Zuzy by wskazała nam pokój w którym możemy pójść spać. Klaudia od razu rzuciła się na łóżko. Położyłem się obok niej i okryłem nas kołdrą. Głaskałem ją po głowie, a ona wtuliła się we mnie. Pocałowałem ją na dobranoc i zasnęliśmy.
Z*U*Z*A
Coraz bardziej się denerwowałam się tym że moja kuzynka klei się do Harrego. W końcu wyszłam na taras by odetchnąć i uspokoić. Czemu zazdrosna jestem? Przecież nie jesteśmy parą, ani nic... Ale ja, ja go kocham. Nagle poczułam gorące ręce obejmujące moje biodra pod koszulką. Obróciłam się i był to Harry.
Przyciągnął mnie bliżej i zaczął całować. Powoli kierowaliśmy się w stronę mojego pokoju. Nagle doszło do mnie, że mogę tego pożałować.
-Harry pijany jesteś.-oderwałam się od niego.
-Nie ważne, chcę Ciebie.-powiedział całując moja szyję.
-Harry ja tego nie chcę.-powiedziałam stanowczo.
-Dobrze, rozumiem Cię. Przepraszam pijany jestem.-puścił mnie, lecz po chwili znów przytulił mówiąc:- Poczekam.
Zeszłam na dół i razem z Louisem sprzątnęłam z salonu puszki i flaszki oraz kartony po pizzie. Wyciągnęłam łóżko polowe z piwnicy i rozłożyłam je w moim pokoju dla Louisa. Wchodząc do mojego królestwa zobaczyłam loczka na moim łóżku słodko chrapiącego. Louisowi rozłożyłam łóżko i wyciągnęłam mu poduszkę i kołdrę. Zeszłam na dół, zamknęłam drzwi i pogasiłam światła. Powróciłam do mojego pokoju i poszłam zrobić prysznic. Zapomniałam o mojej piżamie, więc wyszłam z łazienki w samym ręczniku. Louis spał, a gdy spojrzałam na moje łóżko nikogo tam nie było. Pierwsza moja myśl: - Gdzie on zaś polazł. Podeszłam do mojej garderoby i wyciągnęłam pierwszą lepszą koszulkę i spodenki. Znów poczułam gorące ręce, lecz teraz poczułam je na ramionach. Gwałtownie się obróciłam.
-Harry, pijany jesteś. Idź spać.
-Dobrze, ale śpisz ze mną.
-Nie, ja pójdę do salonu spać.
-Ale ja chce z Tobą.
-Dobra za 10 minut będę. Idź się już połóż.-powiedziałam i weszłam do łazienki. Ubrałam koszulkę i spodnie z dresa, zmyłam makijaż i wróciłam do pokoju. Położyłam się obok Harrego, mocno mnie przytulił a ja jego. Głaskałam go po loczkach i zasnęłam.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz