----------------------------------------------------
H*A*R*R*Y
...jakąś dziewczynę na łóżku przywiązaną pasami. Odwiązałem ją i odkleiłem delikatnie taśmę. Przytuliła mnie, a następnie pocałowała. Oderwałem ją od siebie, a ona patrzała na mnie "naćpana". Była ona zmęczona. Kazałem jej poczekać tu w pokoju. Gdy zobaczyłem, że Louis dzwoni na policje, a dwóch facetów leży na ziemi kazałem Liamowi zaopiekować się dziewczyną w pokoju i zadzwonić na pogotowie. Zszedłem na dół i usłyszałem jakieś krzyki. Otworzyłem drzwi od piwnicy i szybko zbiegłem po schodach. Zobaczyłem Zuzę na jakimś krześle przywiązaną sznurem. Odwiązałem i wziąłem ją na ręce. Patrzyła na mnie i cała się trzęsła. Przytuliła się do mnie mocno i wyszliśmy z wilgotnego pomieszczenia. Przyjechało pogotowie. Zbadali moją dziewczynę, a następnie powiadomili Nas, że nic takiego jej nie ma, lecz wolą ją zabrać do szpitala. Zacząłem zapewniać, że ja się nią zaopiekuję i na pewno będzie cały czas leżeć w łóżku dopóki jej się nie poprawi. Trochę nie podobał im się ten pomysł, ale w końcu się zgodzili. Zbadali resztę dziewczyn i zabrali je do wozu szpitalnego. Policja zajęła się porywaczami i zawiozła ich na komisariat. Moja dziewczyna zeznała zeznania, a policja obiecała jej że już nigdy nie będzie tak cierpieć. Zadzwoniłem po dziewczyny, które znalazły się tu w ciągu 10 minut. Przyniosły Zuzannie ubrania. Przebrała się, a ja znalazłem jej spodnie i kurtkę w kuchni. Wziąłem moja dziewczynę na barana i wszyscy szliśmy w stronę naszego domku. Gdy już w nim byliśmy poszliśmy do pokoju. Położyłem ją na łóżku i zrobiłem to samo z sobą. Głaskałem jej włosy i całowałem jej czoło. Ona zaczęła mi wszystko od nowa odpowiadać. Zeszliśmy na obiad. Przy posiłku opowiedziała, wszystko reszcie. Oni zaczęli ją przytulać. Zuza oznajmiła mi wieczorem, że już czuje się lepiej. Poszła do pokoju obok, czyli do Nialla i Klaudii. Ja zacząłem szukać mojej szarej bluzy w walizce. Do pokoju weszła Gemma. Wszystkie moje ubrania były rozwalone po pokoju, a w walizce było jeszcze ich trochę.
-Ooo... A jednak wziąłeś je. A mówiłeś, że Ci się nie przydadzą.
-Wiesz, zacytuję mamuśkę: " To może być chwila".
-Idź ty. Ona przeżyła teraz koszmar, a ty myślisz o...
-Nie prawda! Wziąłem na wszelki wypadek.-przerwałem mojej siostrze.
-Dobra teraz po co ja tu.... Aaa.. No tak. Ja i Liam wychodzimy, więc chata dla Was. Wrócimy późno, a jutro jedziemy na narty. Więc Papatki.-powiedziała wychodząc z pokoju.
Znalazłem moją bluzę i poszedłem do reszty. Wszyscy siedzieli o Klaudii i Nialla. Wygłupiali się, a ja oznajmiłem im, że mamy wolny dom. Louis poruszył znacząco brwiami i podszedł do mnie czy może mam prezerwatywy. Wyszedłem i wróciłem z małym opakowaniem. My dalej siedzieliśmy i gadaliśmy. Po 20 zeszliśmy zrobić sobie kolację. Eleanor i Loui nie zeszli na dół. Po odpoczęciu po ostatnim posiłku leżeliśmy wszyscy w małym salonie i oglądaliśmy jakiś program. Rano po śniadaniu wybraliśmy się na stok. Klaudia nie potrafi jeździć na nartach tak jak Eleanor. Zuza nic nie mówiła. My z chłopakami tłumaczyliśmy im jak hamować i troszkę zwolnić. Dziewczyna Nialla i Lou słuchały z uwagą, a moja stała i patrzyła na nas jak na debili. Podczas wjazdu na górę Zuza mówiła, że nie umie jeździć, ale jak to ona założyła się ze mną, że i tak lepiej ode mnie jeździ i będzie pierwsza na dole. Na stoku Zuzik życzył mi tylko powodzenia, a następnie zaczęła zjeżdżać. Była naprawdę dobra, stałem i patrzałem jak szybko mknie na dół. Przypomniał mi się zakład. Nie potrafiłem jej dogonić, lecz po paru minutach byłem przed nią. Zobaczyłem za siebie i nie widziałem jej. Zatrzymałem się i nagle coś szybko przejechało obok mnie. Była to Zuzka.
-To nie fair!-krzyknąłem śmiejąc się.
-E tam, pamiętasz kto pierwszy na dole?
-Tak. I tak będę pierwszy!
-Chyba śnisz.
A jednak wygrała moja dziewczyna. Zapytałem ją co mam zrobić. Jak to był zakład to trzeba się założyć.
Powiedziała, że życzy sobie ode mnie długiego całusa. Zbliżyłem jej twarz do mojej, podnosząc jej brodę. Wbiłem się w jej usta i zacząłem namiętnie całować. Przerwała nam Eleanor krzycząca:-UWAGA!!
Wjechała prosto w nas. Zaczęliśmy się wszyscy śmiać. Louis pomógł nam wstać, a następnie udaliśmy się jeszcze kilka razy na stok. Po godzinie 15 poszliśmy do kawiarenki na gorącą czekoladę. Zauważyłem, że Loui nosi moją i od Zuzki bransoletkę, którą dostał od nas na urodziny. Widzieliśmy, że mu się spodobają. Poszliśmy się jeszcze przejść, a następnie wróciliśmy do domku.
Następny dzień
Dziś sylwester. Po obiedzie poszliśmy na sanki. Wszyscy byli zadowoleni. Każdy rzucał w siebie śnieżkami i każdy z Nas leżał na ziemi w białym pierzu. Podzieliliśmy się na dwie grupy, czyli dziewczyn i chłopców. Rozpoczęliśmy wojnę na śnieżki. Zbudowaliśmy sobie kupkę śniegu by się za nią kryć. Po 15 minutach Niall wyszedł zza "twierdzy"(xD nie miałam pojęcia jak to nazwać ;D) i pobiegł w stronę dziewczyn. One zaczęły uciekać, a my z Tommo przyłączyliśmy się do Horana. Złapałem Klaudię, Louis Eleanor, a Niall Zuzę. Zuza zrobiła masełko Irlandczykowi, a on włożył swoje zimne ręce pod jej kurtkę. Zaczęła piszczeć i znów uciekać. Po 18 wróciliśmy do domu. Poszliśmy się przyszykować do pokoi. Moja dziewczyna poszła jako pierwsza do łazienki. Z nudów poszedłem do Louisa. Usłyszałem, że zamykają się drzwi z mojego i Zuzki pokoju. Wróciłem i zacząłem się szykować. Ubrałem białą koszulkę z mimem i ciemne rurki. Zszedłem na dół i byłem ostatni. Wszyscy na mnie czekali. Dziewczyny wyglądały jak zawsze bardzo ładnie. Klaudia miała na sobie to, Eleanor to, a Zuza to. Ubraliśmy kurtki i weszliśmy do taksówki, która przywiozła Nas pod budynek, gdzie trwała już impreza. Po zostawieniu naszych rzeczy w szatni, poszliśmy się bawić na parkiecie. Zuza tańczyła cały czas z swoimi przyjaciółkami, my z chłopakami siedzieliśmy przy barze i piliśmy sok, no oprócz Louisa. On pił drinka. DJ puścił wolną piosenkę, dziewczyny wróciły, a ja zaprosiłem moją dziewczynę do tańca. Kołysząc się na parkiecie między ludźmi patrzyłem jej w zielone oczy.
-Pamiętasz jak pierwszy raz się pocałowaliśmy?-zapytałem.
-No tak. Trudno zapomnieć.
-Wtedy chciałem, żebyś była tylko moja i nikogo więcej. Nie wiem co wtedy we mnie wstąpiło, ale chciałem poczuć smak twych ust.-powiedziałem, a moja dziewczyna musnęła mnie ustami. Po kilku minutach wróciliśmy do towarzystwa. Ubraliśmy się i wyszliśmy na dwór. Niedaleko Nas miały być wystrzelone w powietrze fajerwerki. Zaczął padać śnieg. Po chwili ludzie zaczęli odliczać. 6,5,4,3,2,1.....! Na niebie pojawiły się różne barwy. Obejmowałem moją dziewczynę od tyłu i podziwialiśmy fajerwerki wystrzeliwane w powietrze. Po chwili się obróciła.
-Wszystkiego Najlepszego w ....-nie dokończyła, gdyż złączyłem nasze usta.Taki Crazy Niall xD Kocham ♥

Super. Czekam na kolejną część. <333
OdpowiedzUsuńŚWIETNE *.* :)
OdpowiedzUsuńswietne
OdpowiedzUsuńnie przerywaj masz talent
kiedy dodasz następną część? niecierpliwie się :)
OdpowiedzUsuń<3