----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
L*O*U*I*S
Połowa października
Dziś piątek, więc wybieramy się na dyskotekę. Po szkole odrobiliśmy w bibliotece lekcje i trochę się pouczyliśmy. Po drodze do domu narzekałem na brak dziewczyny. Klaudia mnie pocieszyła, że ona i Niall też nie mają drugiej połówki. Zuzka była szczęśliwa z swoim Dawidem. Bardzo go polubiłem, bo daje szczęście mojej przyjaciółce i w ogóle jest spoko. Odprowadziłem przyjaciółki do domu, a następnie z Niallem poszliśmy grać na boisko w nożną. Odkąd Harrego nie ma z nami jest całkiem inaczej. No ale sam nie wiem dlaczego pomyślał, że chcemy zepsuć jego związek. Debil i tyle. Wkurzony kopałem piłkę z całej siły. Harry był dla mnie jak brat, tak jak Niall ale on wprowadził się 5 lat temu. Hazze znałem od dzieciństwa....
-Louis uspokój się.-powiedział Niall.
-Sorki, ale zdenerwowany jestem na Harrego.
-No cóż, wiesz osądził nas o...
-Wiem Niall. Hmm.. Trzeba se laskę znaleźć.
-No trzeba, trzeba.
-A ty co? Nie musisz se szukać dziewczyny, bo już masz.
-Ciekawe jaką?
-No Klaudie. A kogo by innego?
-Nie, ja i Klaudia się tylko przyjaźnimy i tyle.-kopnął piłkę w bramkę.
-Ale no nie powiesz mi, że ci się nie podoba?
-No podoba, ale... Boje się. Raz jej powiedziałem że mi się podoba ona mi też to wyznała ale....
-Ale co? No chłopie....!
-No co? Ona powiedziała, że nie chce narażać naszej przyjaźni.
-No ale...Podobacie się sobie no i czemu?
-No jej decyzja. Kocham ją no ale...
Pograliśmy jeszcze z innymi chłopakami w nogę i potem o 18 poszliśmy do domu. O 20 umówiliśmy się niedaleko Milkshake City . Przywitałem się z moja mamusią i zjadłem posiłek przygotowany przez nią.Następnie poszedłem do łazienki by zrobić sobie prysznic. Wytarłem się i zacząłem suszyć włosy. Wszedłem do garderoby i wybrałem sobie koszulkę i dżinsowe spodnie. W ubikacji użyłem perfum i dezodorant. Włosy rozczesałem i grzywkę dałem na bok. Wziąłem kurtkę czarną jesienna, a w korytarzu założyłem trampki. Zapomniałem o moich dokumentach, więc szybko po nie pobiegłem. Pożegnałem się z mama i oznajmiłem, że nie wiem o której wrócę. Powoli szedłem w stronę miejsca gdzie mieliśmy się spotkać. Po drodze spotkałem Nialla i razem z nim czekaliśmy na dziewczyny. Gdy już dotarły szliśmy w stronę klubu 21for. W szatni zostawiliśmy nasze kurtki. Nie spodziewałem się że dziewczyny będą tak fajnie wyglądać. Zuzka-to, Klaudia-to. Od razu wyszliśmy na parkiet. Zuzka odnalazła swojego chłopaka, który miał czekać przy barze. przywitaliśmy się z nim i od razu poszliśmy się bawić. Zauważyłem, że jedna dziewczyna się na mnie patrzy. Była ona piękna. Miała brązowe lekko kręcone włosy, ładną i miłą twarz jak i zniewalający uśmiech. Jej koleżanka była bardzo do niej podobna. Po pewnym czasie postanowiłem do niej podejść.
-Cześć, Louis jestem.-podałem jej dłoń.
-A ja Eleanor.-odwzajemniła gest.
-Chciałabyś zatańczyć?-zapytałem.
-Jasne.-uśmiechnęła się nieśmiało.
Nagle DJ puścił piosenkę przy której szło tańczyć wolnego. Objąłem ją w tali. Czułem jej zapach. Był zniewalający. Chyba wreszcie znalazłem moja miłość. Miała piękna brązowe oczy, w których utonąłem. Zacząłem z nią rozmawiać. Wypytywałem ją o to co mnie ciekawiło. Po tańcu poprosiłem ją o numer telefonu. Podała mi go bez owijania. Widocznie też wpadłem jej w oko. Musiała już iść więc powiedziałem, że jeszcze dziś zadzwonię. Na pożegnanie dostałem od niej buziaka w policzek. Czułem jak się rumienie. Podszedłem do Zuzy, która stała i czekała.
-Widzę, ze znalazłeś twoją drugą połówkę.
-No... Zakochałem się.
-Było widać, cały czas się uśmiechałeś i byłeś czerwony. Nigdy Cię jeszcze w takim stanie nie spotkałam.
-Mam szczęście.
-No ładna jest. Ma piękne włosy i fajnie się ubiera.
-A gdzie Łukasz.?
-Poszedł do ubikacji
-Która godzina?-zapytałem.
-Po 22. Patrz!-wskazała palcem.
-O Niall i Klaudia tańczą.
-Ależ oni są słodcy. Pasują do siebie.
-No i to bardzo. Dziś Niall mi mówił że wyznał jej co do niej czuje, ona mu też ale postanowili nie psuć przyjaźni.
-Dwa debile. Zamiast być razem jak się kochają to...
Naszą rozmowę przerwał Dawid podchodzący do Zuzki i poprosił ją do tańca. Zamówiłem sobie drinka i powoli go piłem. Po 1 w nocy postanowiliśmy wrócić do domów. Trochę mi szumiało w głowie po tych 6 drinkach, które potem wypiłem. Zapomniałem zadzwonić do Eleanor. Wybrałem jej numer i połączyłem się z nim.
-Halo?-odebrała zaspanym głosem.
-Cześć to ja Louis. Przepraszam że tak późno dzwonie. Dopiero wracam z imprezy.
-A nic nie szkodzi. I co wyszalałeś się?-zapytała ziewając.
-No i to bardzo. Szkoda, że musiałaś iść. Zabawilibyśmy się na parkiecie.
-No ale mam ograniczony czas.
-To może spotkamy się jutro? No w sumie to dziś.
-Oczywiście, a o której i gdzie?
-Wiesz gdzie jest Milkshake City?
-Oczywiście bywam tam chyba codziennie. To októrej?
-Może pasuje Ci o 16?
-Jasne. To do jutra?
-Tak do jutra... Czekaj... Muszę Ci coś powiedzieć.
-Słucham...?
-Ja się chyba w Tobie zakochałem.
-Louis ty jesteś pijany pogadamy jutro ok?
-Spoko. To Kolorowych Snów Aniele.
-Dobranoc.
Otworzyłem drzwi i po cichu wszedłem do środka. Nagle z kuchni wyskoczyła moja siostra Lottie krzycząc, że ma haka na mnie.
-Cicho młoda, nie krzycz tak.-uspokajałem ją.
-Dobra, dobra ale ty robisz pranie przez cały tydzień.
-No chyba Cię pogrzało!
-Nie...ee albo robisz pranie, albo mówię mamie jutro o której przyszedłeś.
-No dobra. Ale piśniesz słowo, to wiesz... Mówię o twoim chłopaku.
-No dobra.
-Idź spać.
Wszedłem do mojej sypialni, rozebrałem się, a następnie założyłem piżamę. Do łazienki poszedłem umyć zęby, a potem rzuciłem się na łóżko.
N*I*A*L*L
rano obudziłem się o 12, . Wstałem i od razu poszedłem do łazienki w jakim stanie jestem. Spojrzałem w lustro i zobaczyłem że moja twarz jest całkiem całkiem... Wziąłem telefon do ręki i wybrałem numer Klaudii. Odebrała natychmiast.
-Cześć Horanek.
-A cześć, co tam?
-Jesteśmy z Zuzą na zakupach, a ty?
-Właśnie wstałem z łóżka. Wypiłem wczoraj dużo?
-Eee....No niee.. Może z 4 drinki.
-A gadałem jakieś głupoty?
-Nie. Tylko, że chcesz bym poszła z Tobą do łóżka.
-Co..ooo?
-No na serio.
-Klaudia bardzo Cię przepraszam. Nie wiedziałem co gadam, ja....
-Ahahha... Żartuję blondasku...
-O ty. Czekaj jak Cię spotkam...
-To co zrobisz.?
-A mówią Ci coś łaskotki?
-Dobra, nie, przepraszam!
-Za późno skarbie.
-Niallerku ja kończę. Papa.
-Papa.
Po rozmowie poszedłem zrobić szybki prysznic. Ubrałem się i wszedłem do pokoju. Zobaczyłem, że na moim łóżku siedzi mój brat. Zaczął mi dawać wykład o tym bym nie przychodził po 1 w nocy do domu, bo mama się zamartwiała.Obiecałem, że to się nie powtórzy i zszedłem na dół. Zastałem tam mojego ojczyma. Przywitałem się z nim, a potem zacząłem grzebać w lodówce.
-Czego tam szukasz?-zapytał.
-A czego JA mogę szukać w lodówce?
-No jak zawsze żarła.
-No a jak.-uśmiechnąłem się cwaniacko i znów mój wzrok utonął w lodówce.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz